Poszedł siedzieć za 90 groszy dziennie

Poszedł siedzieć za 90 groszy dziennie

Szarpał się z ekspedientką, która nie chciała go wypuścić ze sklepu

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który próbował wynieść ze sklepu towar o wartości około 80 złotych. Gdy na drodze do wyjścia stanęła mu ekspedientka ten zaczął szarpać się z kobietą, by utrzymać się w posiadaniu skradzionych przedmiotów. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.

Zdarzenie miało miejsce w połowie lipca tego roku. Kobieta sprzedające w sklepie samoobsługowym zauważyła 30-letniego mężczyznę, który zdejmuje z półek towar i chowa go pod bluzę. Przewidując, że będzie chciał opuścić sklep stanęła mu na drodze i zamknęła drzwi na klucz. To rozzłościło 30-latka. Mężczyzna zaczął szarpać się z ekspedientką, aby utrzymać się w posiadaniu skradzionego towaru i opuścić sklep. W konsekwencji uciekł. Policjanci pracujący nad sprawą ustalili jak nazywa się mężczyzna, gdzie przebywa i zatrzymali go.

Sprawca usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Za taki czyn Kodeks Karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został na 3 miesiące tymczasowo aresztowany.

kom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu


Od Redakcji –  łup warto 80 złotych a areszt tymczasowy na 90 dni. Geniusz krewkiego młodzieńca budzi uznanie. Za kradzież wartości 80 zł można go było co najwyżej ukarać grzywną , a za napaść na ekspedientkę grozi mu dziesięć lat za kratami niezbyt miłych  zakładów penitencjarnych. Głupota nie boli ale możemy się założyć że przez pierwsze dwa lata odsiadki delikwent nie raz zapłacze. W tym wypadku głupota boli …