Szaleństwo w policyjnym mundurze

Szaleństwo w policyjnym mundurze

Komendant Miejski Policji powinien się za swoich podwładnych wstydzić,  a Prokurator Rejonowy z urzędu skierować wniosek o tymczasowe aresztowanie sprawcy śmiertelnego potrącenia Jarosława Sławka. Dlaczego?

Nie dlatego, że okoliczności sprawy są sporne ale dlatego, że sprawcy grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności.

„Nie możemy zastosować aresztu wobec sprawcy. To jest w dyspozycji prokuratury i sądu – wyjaśnia kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. – Wnioskowaliśmy natomiast o ustanowienie dozoru policyjnego. Sprawca tego czynu przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia, współpracował z policjantami” – czytamy w publikacji Elblag24.

Opinia kom. Krzysztofa Nowackiego jest do połowy prawdziwa, ale owa półprawda to też całkowite kłamstwo – przynajmniej w myśl obowiązujących przepisów prawa karnego.

Kodeks karny stanowi, że:

Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
I w zasadzie o ile na tym sprawa by się zakończyła, to przesłanki do stosowania aresztu w sprawie nie ma.

Tylko że to nie koniec, ponieważ Art. 258 Kodeksu Postępowania Karnego określa przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania następująco:
§ 1. Tymczasowe aresztowanie i pozostałe środki zapobiegawcze można stosować, jeżeli zachodzi:
1) uzasadniona obawa ucieczki lub ukrycia się oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma on w kraju stałego miejsca pobytu;
2) uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.
§ 2. Jeżeli oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, albo gdy sąd pierwszej instancji skazał go na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą oskarżonemu surową karą.

Kwestia zastosowania aresztu w sprawie śmierci Jarka Sławka byłaby więc uznaniowa, gdyby nie okoliczności sprawy, a mianowicie stosując zaostrzenie kary dotyczące nietrzeźwych kierowców, trzeba stwierdzić, że sprawca poniesie karę od 2 do 12 lat. W tej sprawie są dwie podstawy do zaostrzenia kary – pierwszą jest to, że sprawca nie był „wstawiony” – był zupełnie pijany.

Jak alkohol działa na kierowcę? Oto przykładowe dane :

-od 0,3 do 0,5 promila to nieznaczne zaburzenia równowagi oraz euforia i obniżenie krytycyzmu, upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz zaburzenia widzenia

-do 0,7 promila to zaburzenia sprawności ruchowej (niezauważalne osłabienie refleksu, nadmierna pobudliwość i gadatliwość, a także obniżenie samokontroli oraz błędna ocena własnych możliwości, które często prowadzą do fałszywej oceny sytuacji

-do 2 promili to zaburzenia równowagi, sprawności i koordynacji ruchowej, obniżenie progu bólu, spadek sprawności intelektualnej (błędy w logicznym rozumowaniu, wadliwe wyciąganie wniosków itp.) pogłębiający się w miarę narastania intoksykacji alkoholowej, opóźnienie czasu reakcji, wyraźna drażliwość, obniżona tolerancja, zachowania agresywne, pobudzenie seksualne, wzrost ciśnienia krwi oraz przyspieszenie akcji serca.

Sprawca śmiertelnego wypadku miał, jak wynika z raportu policji, 0,8 promila zawartości alkoholu we krwi, co oznacza, że przekroczył dopuszczalny limit czterokrotnie. Przeszedł też dwa kolejne etapy upojenia i kierował w stanie, w którym nie mógł nie wiedzieć, w jakim jest stanie i miał pewność, że kierować mu nie było wolno. Gdyby stężenia alkoholu we krwi sprawcy wynosiło 0,25 promila, to stosowanie nadzwyczajnego zaostrzenia kary można by rozważać, ale w tym wypadku wątpliwości nie ma i owo nadzwyczajne zaostrzenie kary będzie konieczne.

Jest to druga niezależna od stanu upojenia alkoholowego podstawa do nadzwyczajnego zaostrzenia kary – rażąca nieostrożność kierowcy i prawdopodobne rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości. W komunikacie prasowym KM Policji nie podano prawdopodobnej szybkości pojazdu sprawcy, ale oglądając rozmiar szkód, jakie widać w samochodzie sprawcy i promień, na jakim rozrzucone zostały części, wydaje się, że była to prędkość znacznie wyższa od dopuszczalnej – naszym zdaniem mogła ona wynosić nawet w okolicy 100 km/h.

Zemsta krwawa to podstawa pierwszego pisanego prawa – Kodeksu Hammurabiego. To z tego kodeksu wyszła Biblijna zasada „oko za oko i ząb za ząb”, ale pomiędzy czasami, gdy wykuwano pismem klinowym prawa Babilonu zaszło coś nadzwyczajnego co dziś nazywamy “Odkupieniem”, a co otworzyło Nowy Testament oparty na żalu za grzechy i odkupieniu win.

Jak odkupić śmierć człowieka? Jak wynagrodzić śmierć poniesioną w wyniku takiej bezmyślności rodzinie? Ile jest warte życia człowieka? Milion? Dwa miliony? Złotych? Euro? Dolarów?

Rekordowe poręczenie majątkowe wyniosło w Polsce ponad 100 milionów złotych. Osoby poszkodowane przez polski wymiar sprawiedliwości walczą o odszkodowania dużo mniejsze.
Marek Kubala współzałożyciel Niepokonanych 2012 za kilkanaście lat gehenny utratę firmy i rozpad rodziny żądał 28 milionów złotych. Czesław Kowalczyk za ponad 12 lat odsiadki jako morderca uzyskał 2,8 miliona złotych. W USA Raymond Towler został oskarżony o gwałt i morderstwo 11-letniej dziewczynki. Za bestialski czyn przesiedział 30 lat… choć go nie popełnił. Po uniewinnieniu wypłacono mu 8 mln. dolarów.

Wszyscy ci ludzie jednak żyją i mogą w swoim życiu coś zrobić. Jarek Sławek leży w kostnicy. Jedyna droga, jaka czeka jego ciało to droga na cmentarz. Jak ma żyć jego żona? Co z jego dziećmi? Co z przyjaciółmi, z którymi prowadził pomoc bezdomnym? Co z krewnymi?

Czy 12 lat więzienia wynagrodzi im stratę, jaką ponieśli? Sprawca szkodę naprawi -powie ktoś naiwny.  Ale to nieprawda. Żaden wyrok i żadna kara nie naprawi wyrwy, jaka w życiu społecznym powstała, a nawet jeśli jakaś firma ubezpieczeniowa wypłaci rodzinie odszkodowanie to będzie to, jak zawsze w Polsce, ochłap rzucony zrozpaczonym krewnym. A przygotowani do prowadzenia takich negocjacji spece z tej lub innej firmy, przekonają samą rodzinę, a nawet mało wykwalifikowanego prawnika, że to odpowiednie zadośćuczynienie za zniszczenie całego świata ofiary i jego rodziny.

Życie w Polsce nie jest łatwe, ale i śmierć się tu nie opłaca. Jeśli policjanci już na wstępnym etapie śledztwa wykazują się nadmiarem pobłażliwości, to jest to działanie karygodne. Pobłażać można komuś, kto coś tam gdzieś komuś okradnie, ale w sytuacji, gdy ludzka pogarda dla prawa oznacza przelanie krwi, pobłażliwość staje się grzechem i woła o pomstę do nieba.

Czy sprawca, mając wizję 12 lat pozbawienia wolności, nie ulotni się jak kamfora i nie zniknie w jakimś kraju na równiku, z którym Polska nie ma umowy ekstradycyjnej? A jeśli nie i tylko „wsiąknie” gdzieś na belgijskiej prowincji, to ile lat i ile pieniędzy kosztować będą jego poszukiwania? A co się stanie, gdy uda się go zatrzymać za lat dwadzieścia lub trzydzieści, gdy karalność czynu ustanie?  I jaki sens ma wykonywanie kary tak odległej w czasie, że sprawca sam związku jednego z drugim nie widzi?

Na te pytania nasi dzielni policjanci nie chcą odpowiadać. Dlaczego? Bo w statystyce policyjnych słupków nie widać cierpienia wdów i dzieci. Bo statystyka policyjna to też tylko statystyczne kłamstwo i plaster, który naprawdę niczego poza samopoczuciem policjantów nie naprawia.

Dwa lata temu do Elbląga przyjechał Zbigniew Stonoga interweniować w sprawie dziecka pobitego przez lekko podpitego chuligana.

Co należy zrobić  w tej sprawie, aby wymiar sprawiedliwości zachował przyzwoitość? Jak „żółte kamizelki” w Paryżu podpalić nasz najwyższy w Polsce sąd czy może jak Holendrzy swego premiera – posiekać, upiec i zjeść któregoś z urzędników?

Przebaczenie ma swoje granice podobnie jak głupota. Kto przekracza tę drugą, niech liczy się z najgorszym.

Ale nie w Elblągu, bo tu sprawiedliwość jest dla wybranych bardzo łaskawa. Jak widać, wystarczy mieć BMW, by waga lokalnej Temidy zacięła się na samym początku skali kar. Szaleństwo w policyjnym mundurze.

Podobne

4 komentarze

  1. Author

    Dziękuję za krytykę i wyjaśniam że podstawy prawne stosowania środków zapobiegawczych znam zapewne nieco lepiej niż Panowie i doskonale wiem że środki zapobiegawcze stosuje sąd o ile taki wniosek do niego wpłynie. Koledzy z policji okazali się parweniuszami a prokurator który przychylił się do stosowania środka nieizolacyjnego nie kierował sprawy do Sądu bo stosowanie nieizolacyjnych środków pozostaje w jego gestii. Właśnie rozmawiałem z Prokuratorem Rejonowy który potwierdził że po osobistej analizie akt zdecydował o ich uzupełnieniu i skierowaniu wniosku a areszt który zastosowano. Dodatkową okolicznością w sprawie o której nie poinformował Oficer Prasowy KMP Elbląg jest uprzednia karalność sprawcy. Coś jeszcze drodzy „karniści” ?

  2. Dokładnie, autor robi z siebie błazna. Ale cóż poradzić, trzyma Pan “poziom” czołowych mediów. Pozdrowienia 🙂

  3. To sąd na wniosek prokuratury wnioskuje o zastosownie tymczasowego aresztownia. Radzę najpierw doczytać zanim wylewasz swoje żale n Policję. Cytujesz przepisy z kodeksu udając mądrale ale coś poszło nie tak. Rozumiem złość i rozgoryczenie tak tragiczną sprawą ale szukanie winnych i psucie wizerunku Policji w tej sytuacji jest nie na miejscu. Jeszcze ktoś to przeczyta naiwny i uwierzy. Nie znasz nie ubliżaj. Radzę sprostować artykuł bo tylko źle świadczy o całym portalu.

  4. Ciężko komentować głupotę autora artykułu, który nie rozumie kto może wydać nakaz tymczasowego aresztowania. Policja tylko wnioskuje, a co zrobi prokurator lub sąd to inna sprawa, ale cóż pingwin to ptak, więc musi latać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.