Na skrzynki pocztowe elblaskich redakcji wpłynęło zaproszenia na dzisiejszą konwencję wyborczą Prawa i Sprawiedliwości :

” Zapraszamy na konwencję wyborczą kandydata na prezydenta miasta Elbląga Jerzego Wilka, która odbędzie się dnia 21.09.2018 roku o godzinie 17:00, miejsce: Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna w Elblągu. Na konwencji zostaną przedstawieni kandydaci na radnych z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, hasło wyborcze oraz program wyborczy.”

Na konwencji PiS mogą się jednak pojawić goście nieproszeni ponieważ działacze KOD-u wprost nawołują do kontstowania wydarzeń wyborczych partii rządzacej….

„Idziemy na Konwencję wyborcza PiS z Konstytucją.
No może nie na samą konwencję, bo pewnie nas nie wpuszczą, zwłaszcza jak ubierzemy się w koszulki z obraźliwym słowem na „K” Ale już przez OPNT w Olsztynie, gdzie odbywa się konwencja, jak najbardziej możemy pójść i przypomnieć politykom PiS- i tym lokalnym i przyjezdnym- że każdy program wyborczy dobry dla Polski musi zakładać poszanowanie Konstytucji. A każdy, który pozwala na jej łamanie, jest podły i szkodliwy.

Zgromadźmy się jak najliczniej z Konstytucją w ręce i na koszulce. Pokażmy, że Olsztyn o Konstytucji pamięta.

I tak na zachętę- będzie podobno premier Morawiecki i pomyślcie jaka to przyjemność móc mu w twarz wykrzyczeć że jest kłamcą 🙂 No chyba że ucieknie przed nami jakimś bocznym wejściem, wtedy trzeba będzie nieco głośniej- tak żeby usłyszał wewnątrz.”

https://www.facebook.com/events/558554374597457/


Przypominamy casus Zbigniewa Stonogi, którego na polecenie Prokuratora Rejonowego nie wpuszczono w mury Uczelni, co stanowi swego rodzaju ewenement w dostępie obywatela do przestrzeni publicznej. W tamtej sprawie do pewnego stopnia możną było działania policji usprawiedliwić charakterem spotkania-naradą służb mundurowych.

Problem polskiego życia politycznego polega na tym ze niektórzy z bożej niełaski politycy, idąc na skróty, próbują odgradzać się od adwersarzy-co zasadniczo wychodzi im na szkodę. Czy tym razem dojdzie do podobnych ekscesów, zobaczymy, bo tym razem polecenie działań policji może spowodować tylko decyzja Rektora lub Jerzego Wilka-gospodarzy spotkania. Miejscy jednak nadzieje, że konwencja przebiegnie spokojnie i kulturalnie i nikomu znaczki loga czy wystąpienia opozycji przeszkadzać nie będą, bo jak mawia klasyk, prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

Elbląg

21 maja 2018 godz.18:30

plac Słowiański, przy fontannie

 

Mamy dość !!!

Od ponad miesiąca na podłodze Sejmu koczują osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym ze swoimi opiekunami.
To ambasadorowie dziesiątek tysięcy tych, którym stan nie pozwala wyjść z domu, od urodzenia więźniów swoich ciał.

Zamiast rozmowy rząd rozpętuje wobec nich kampanię pogardy i zaszczuwania.

 

Mamy dość obojętności rządu na los niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Okażmy im solidarność.

Wyjdźmy na ulicę swoich miast i miasteczek.
DOŚĆ POGARDY!

Solidarni z Rodzicami Niepełnosprawnych Dzieci!
#solidarnizRON
#popieramprotestRON

Wolny od wirusów. www.avast.com

 

3 załączniki

Protest w obronie : ”Wolnych Sądów” zgromadził około setki manifestantów. Senator Jerzy Wcisła porównał reformę sądownictwa autorstwa Prawa i Sprawiedliwości do naprawy samochodu przez kowala. Owa parafraza nie bardzo chyba pasuje do obecnej rzeczywistości, a szczere chęci senatora spełzły na niczym z  braku doświadczenia.

Obecne funkcjonowanie polskiego sądownictwa to  młyńskie koło u szyi państwa i narodu.

O ile pomoc w jego odcięciu zaoferuje kowal, a nawet kucharz, to trzeba z tej oferty skorzystać z desperacją tonącego, który jak wiemy gotów jest chwycić się brzytwy.

O ile pan senator ma szczerą chęć reformować wymiar niesprawiedliwości to winien pokazać co jego zdaniem należy poprawić i jak należy to zrobić, nawet gdy owa kuracja ma się rozpocząć od odcięcia kilku palców.


Jeżeli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do Królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie (Mk 9, 43–48).


Ten cytat senator Wcisła winien sobie wypalić na sercu, bo nic tak nie gorszy maluczkich jak rozpasanie możnych.

 

„Wszelki duch Pana Boga chwali ” mawiali nasi dziadowie i jak mądre było to stwierdzenie można było naocznie przekonać się w niedzielę na elbląskiej starówce, gdzie doszło do cudu gremialnego nawrócenia działaczy Komitetu Obrony Demokracji w Elblągu.

Owo, dość nieliczne już dziś gremium, dało świadectwo jak wielka jest moc czynienia cudów Katedry pod wezwaniem św. Mikołaja, od wieków górującej nad naszą starówką. Owo cudowne nawrócenie widać było po fakcie, że działacze ugrupowania raczej antyklerykalnego w swych poglądach zapraszało przechodniów na spotkanie z  księdzem Wojciechem Lemańskim, które ma się odbyć  6 października 2017r. o godzinie 18.00 w Hotelu Arbiter.
„ Nie ma Boga prócz Allaha” mówi fragment islamskiego wyznania wiary, a jego ciąg dalszy mówi: „A Mahomet jest jego prorokiem”. Ową modlitwę muzułmanów można by było dość łatwo sparafrazować mówiąc, iż: „Boga co prawda nie  ma, ale ksiądz Lemański jest jego prorokiem”.

Komitet Obrony Demokracji w Elblągu traci impet i traci sympatyków. W mroźną zimę podczas wiecu przy pomniku Ofiar Grudnia 1970 zebrało się osób kilkaset, a podczas akcji pikiety Prawa i Sprawiedliwości zorganizowanej pod oknami biura regionalnego w Elblągu było ich kilkadziesiąt, natomiast w niedzielę zebrało się ich już tylko kilkanaście.

Pomimo, że grupa uczestników pikiety nie było liczna, akcja była świetnie zorganizowana i na szczególny szacunek zasługuje recytacja preambuły Ustawy Zasadniczej wspierana ważnymi utworami muzycznymi.

Niestety, mieszkańcy Elbląga sporadycznie zaglądali do protestujących działaczy Komitetu, a szkoda, ponieważ ci rozdawali zaproszenia na spotkanie z księdzem Lemańskim czym dowiedli, że niekoniecznie są głusi na aksjomaty wiary i głos kościoła w sprawach publicznych.

 

Czy spotkanie z kapłanem zgromadzi rzeszę słuchaczy liczniejszą od grona protestujących – nie wiadomo. Pewne jest zaś to, że będzie to okazja do innego spojrzenia na kościół i jego rolę w społeczeństwie XXI wieku.
Miejmy też nadzieję, że spotkanie z kapłanem otworzy  modlitwa i że jej słowa powtórzą rozdający zaproszenia aktywiści KOD-u.

Działacze Komitetu Oborny Demorkacji stają w obronie wiary zapraszając na spotkanie w Elblągu człowieka wiary – Księdza Wojciecha Lemańskiego.

 

Wiara nie jest łatwa i niejodno ma oblicze. Ks Lemański nie jest postacią jednoznaczną i ma swój pogląd na sprawy wiary i kościoła. Niejednoznaczny był też Jezus którego nauki nie rozumieli uczeni w piśmie jego czasów.

 


Kiedy z sali padło pytanie o to, czy i kiedy kościół w Polsce się zmieni, ksiądz Lemański zacytował wypowiedź swojego wykładowcy z seminarium (dziś jednego z polskich biskupów), który na podobne pytanie kleryków o zmiany po Soborze Watykańskim II, miał powiedzieć, "że to pokolenie księży tego nie dokona, to pokolenie musi wymrzeć".

Ksiądz Lemański po raz kolejny zaakcentował, że zmian w Kościele mogą dokonać młodzi, również ci z Przystanku Woodstock. Jego wypowiedzi wielokrotnie przerywały oklaski.

Przed spotkaniem w Akademii Sztuk Przepięknych ksiądz Lemański wspólnie z księżmi z Przystanku Jezus odprawił mszę w kostrzyńskim kościele. Dziennikarka Radia TOK FM, Anna Wacławik-Orpik, która prowadziła spotkanie z gościem Akademii Sztuk Przepięknych relacjonuje, że po spotkaniu w ASP, ksiądz Lemański spowiadał młodzież na Przystanku Woodstock, a po południu odwiedził namiot Przystanku Jezus – spędził tam trzy godziny – opowiada dziennikarka – i robił to co inni księża – rozmawiał z każdym kto miał na to ochotę, w tym z innymi księżmi i zakonnicami, odpowiadał na pytania młodzieży i spowiadał chętnych.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16413544,_Skandaliczne_wypowiedzi__ks__Lemanskiego_na_Woodstocku_.html


 

Nie zawsze można poświęcić czas na komentowanie artykułów innych portali ale tym razem nie sposób nie komplementować pani Kamili Jabłonowskiej, redaktor naczelnej portalu Info.elblag za jej autorski tekst o pikniku ponad podziałami.  

https://info.elblag.pl/28,50252,Wcisla-zaprasza-na-Piknik-bez-podzialow-na-ktorym-bedzie-krytykowany-PiS-Mozemy-wspolnie-z-polityki-sie-smiac.html

Pani redaktor niezbyt często sięga po tematy polityczne i jeszcze rzadziej z jej dzieł wyczytać można coś więcej niż informację, że ciepła woda leci z kranu, a jej dostawy wydają się być zapewnione na przyszłe lata radosnego rozwoju naszego miasta pod berłem Jego Wysokości Witolda Wielkiego Wróblewskiego.

Tym przyjemniej czyta się tekst pokazujący co naprawdę na sercu pani Kamili leży i jasno obnażający fałsz elbląskich elit politycznych oraz pokazujący to, co każdy w zasadzie wie, ale o czym mało kto ma odwagę napisać.

Rolą dziennikarza jest pokazywać świat jaki jest i krytykować to, co w nim złe . Ale ta rola rozpływa się w biznesowej  roli mediów, które coraz częściej stają się tubą propagandową tej lub innej grupy interesów i jak często bity pies z podkulonym ogonem  ustawiają się do reklamodawców o kosteczki z ich stołu. Czasem owym sponsorem są politycy, czasem przedsiębiorcy, a najczęściej grupy złożone z jednych i drugich bo, jak to w życiu bywa, interesy bywają politycznie poprawne i politycznie niepoprawne.  Czy takie związki to jeszcze grupa towarzyska czy już zorganizowana grupa przestępcza z czasem sprawdzi Minister Zbigniew Ziobro, pozostawmy mu więc czas na oddzielenie ziarna od plew i miejmy nadzieję, że ów omłot będzie równie precyzyjny jak myśl, którą wyraziła pani Jabłonowska.

Jeszcze kilka miesięcy temu działacze KOD-u udawali, że są niezależni od partii politycznych – dziś już nikt nie ma wątpliwości, że w istocie stać się mieli piątą kolumną działaczy Platformy Obywatelskiej stworzoną by przejąć  co aktywniejszych ludzi kontestujących działania partii politycznych co do zasady.
Ale w jednej sprawie pani Kamila może się mylić, bo zwolennicy PIS-u powinni się na tym pikniku znaleźć i zacząć solidną debatę polityczną, a nade wszystko pokazać, że potrafią stanąć w szranki ze swoimi politycznymi oponentami i zepchnąć  ich do defensywy.

Problem jednak w tym, że polityka polityków niewiele ma wspólnego z odwagą  i poczuciem pokory wobec wyborcy. Senator Jerzy Wcisła woli podgrzewać kiełbasę wyborczą na wolnym ogniu i nie zamierza dać się wysmażyć w ogniu pytań swoich politycznych oponentów.
Poza zwolennikami PiS-u są w tym mieście ludzie przygotowani by zadać panu senatorowi kilka trudnych pytań i wypada się cieszyć,  że jest wśród nich i Kamila Jabłonowska.

Ale i pan senator ma w jednej sprawie rację – z polityków trzeba się śmiać. Ironią losu jest jednak fakt, że to właśnie z niego w Elblągu  śmiejemy się najczęściej. Nie tylko z tego powodu, że fizjonomią przypomina Jasia Fasolę. Nasz lokalny  arcymistrz robienia z siebie pośmiewiska największe gafy popełnia właśnie z obawy przed śmiesznością i czyni to z powagą tym większą,  im bardziej chce się pokazać jako osoba godna szacunku. Czy  na owym pikniku nasz najśmieszniejszy "polityk” nauczy się śmiać z samego siebie? Zobaczymy…  I pewne jest, że okazji do żartów nie zabraknie – inne pytanie, to ile  z nich nasz senator zrozumie.


Był wszak w Senacie Rzymskim  senator na czterech nogach, czy możemy się zatem dziwić, że dziś w tej instytucji nie brak czworonogów o nieco mniejszych rozmiarach?

 

Komentarz internauty :
~ turban

słowo senator, jak i zawod senator RP powinno do czegos zobowiazywac, natomiast ten facet to jakies nieporozumienie. bardziej sprawdzilby sie w roli prowadzacego kabareton lub w roli dyrektora cyrku. zajmuje sie glupotami wiec domniemam ze jest nierobem i obibokiem skoro ma czas na takie bzdury zamiast dzialac dla dobra kraju top organizuje antypolskie hucpy ktore maja za zadanie wyszydzic pis. to strasznie zaklamany jadowity wichrzyciel. kim byli idioci oddajacy na niego swoje glosy? chcialbym ich poznac. szok szok!

 

 

Dzisiaj otrzymałem nagranie z przesłuchania w Komendzie Powiatowej Policji w Mrągowie jednego z narodowców – pana Marka – który był na olsztyńskim Starym Mieście 23 stycznia o godzinie 12,35! Pan Marek był przesłuchiwany jako oskarżony o zakłócanie manifestacji KOD głośnymi okrzykami! Pan Marek przyznał, że wznosił okrzyki Bóg! Honor! Ojczyzna! i że głośno śpiewał hymn Polski i Rotę. Przy czym podkreślił, to co i ja zauważyłem, że prowadzący manifestację pomylił słowa naszego hymnu.

Możecie odsłuchać istotny dla sprawy skrót całego przesłuchania pana Marka. Pan Marek rozbroił chyba także przesłuchujących go policjantów stwierdzeniem, że chciałby aby sąd go skazał za… śpiewanie hymnu! Panie Marku ja też śpiewałem hymn i wznosiłem okrzyk Bóg! Honor! Ojczyzna! KODziarze! Proszę o dołączenie mnie do listy oskarżonych! Jako dowód, że tam też byłem załączam zdjęcie, które mi zrobił kolega. Czytelnicy blogu poinformowali, że na obecną chwilę oskarżonych o zakłócanie manifestacji KOD jest czterech narodowców.

Jacy to głupcy wiodą prym w KOD, że na prawdziwych patriotów, którzy także walczą o demokrację – nie PiS-owską a narodową – nasyłają policję. KOD oskarża Polaków za okrzyki Bóg! Honor! Ojczyzna! i za głośne śpiewanie Mazurka Dąbrowskiego i Roty! To nauczcie się dobrze swojej Ody do radości i wtedy stawajcie do pojedynku z narodowcami! A i w doniesieniu na Policję popełniliście zasadniczy błąd! Nie wiecie pod jakim hasłem się zbieraliście? Razem dla demokracji? Przecież głosiliście hasło: w obronie twojej wolności! Oba równie fałszywe, to i trudno spamiętać, które było na tapecie?!


 

Od Redakcji

 

Czytając relację Pana Olsztyna warto się zastanowić jak daleko w kwestii wolności słowa poszedł Elbląg od dnia w którym rozpoczęła się kampania referendalna.Od polityki pomówień i kłamstw doszliśmy do miejsca gdzie możemy z siebie pożartować a nawet mocno się posprzeczać ale nikt już nie zamierza bronić swoich poglądów za pomocą policji i prokuratury.

Jak widać KOD-owcą z Olsztyna daleko do normalności skoro działając w obronie wolności słowa  chcą ją odbierać innym .

Ciekawe kiedy się na tej śliskiej drodze potkną…

“KOD-u nie obsługujemy!”. Pub w Olsztynie odpiera zarzuty


Oskarżenia dotyczą zlokalizowanego na starówce pubu Valhalla. Jeden z potencjalnych klientów twierdzi, że wraz z rodziną i znajomymi został wyproszony z lokalu ze względu na sympatyzowanie z Komitetem Obrony Demokracji.  

– KOD-u nie obsługujemy! Proszę opuścić lokal! – takimi słowami miał zostać powitany w Valhalli jeden z uczestników sobotniej (23.01) manifestacji w Olsztynie, wyrażającej sprzeciw wobec obecnej polityki rządu. Umieścił on w sieci opis całej sytuacji, zarzucając popularnemu lokalowi segregację klientów ze względu na ich poglądy polityczne.

 

Zziębnięci po demonstracji, wraz z żoną, przyjaciółmi i ich siedemdziesięcioletnią ciocią, postanowiliśmy wybrać się na coś gorącego. Poszliśmy w kierunku ul. Okopowej, gdzie knajpek z gorącą herbatą czy grzańcem nie brakuje – opisuje internauta. – Gdy weszliśmy do PUB-u Valhalla, wyszedł naprzeciw nam brodaty młodzieniec. 

POINFORMUJ NAS O ZDARZENIU LUB WYŚLIJ ZDJĘCIA → TUTAJ

To z jego ust miały paść słowa “KOD-u nie obsługujemy”. Jak podsumowuje całą sytuację autor wpisu: – W czasie II wojny były lokale tylko dla Niemców, dziś powstają tylko dla Polaków lepszego sortu. Szkoda. (pisownia oryginalna)

valhalla-kod-bojkot "KOD-u nie obsługujemy!". Pub w Olsztynie odpiera zarzuty

Pub ze starówki, którego dotyczą oskarżenia, zapewnia jednak o swojej neutralności i o tym, że internetowe oskarżenia “mijają się z prawdą całkowicie”.

 Valhalla w mitologii nordyckiej to miejsce ucztowania poległych w chwale wojowników. My jako lokal jesteśmy neutralni, w swoje progi chętnie przyjmujemy każdego strudzonego wędrowca i staramy się ugościć go najlepiej jak potrafimy. Nigdy nie prowadziliśmy “segregacji” klientów i nie zamierzamy zmieniać tego w przyszłości – zapewniają właściciele Valhalli w opublikowanym w Internecie oświadczeniu. – Prosimy nie oceniać nas przez pryzmat pojedynczej opinii niezadowolonego klienta. Jeżeli kiedykolwiek ktoś został wyproszony przez obsługę z lokalu, to tylko i wyłącznie ze względu na niestosowne zachowanie.

Pub ze starówki zapewnia również, że spróbuje skontaktować się z autorem kontrowersyjnej opinii, aby “sprawdzić jego motyw i być może wyciągnąć prawne konsekwencje”.

Naszą galerię z sobotnich manifestacji w Olsztynie – zarówno przeciwników, jak i zwolenników polityki rządu – możesz obejrzeć TUTAJ.

Demokracja, Prawa obywatelskie – KOD
W sobotę o godzinie 12 w w Elblągu, jak również wielu miastach w Polsce miały miejsce manifestacje KOD, w obronie demokracji, wolności słowa. Czy tego rodzaju demonstracje są potrzebne, czy nasza wolność jest zagrożona?. Nawet zakładając, co twierdzi Partia PiS, że żadna dyktatura nam nie grozi, z czym nawet się zgadzam, to jednak wypowiedzi jej członków i działania, których od kilku tygodni jesteśmy świadkami, nie mogą pozostać bez żadnego odzewu. Dlatego zgadzam ze stanowiskiem tych, którzy uważają że protesty są uzasadnione, ponieważ nawet cień podejrzenia, że wybrana demokratycznie władza może próbować ograniczać naszą wolność i prawa, musi budzić Nasz sprzeciw.
Sytuacja, w której jestem obserwatorem ale również uczestnikiem, mnie osobiście zmusza do zadania pytania, dlaczego tak się dzieje, że co jakiś czas jesteśmy uczestnikami masowych protestów?
Moim zdaniem jest to wynikiem okoliczności, że ogół moich Rodaków w ogóle nie interesuje się tym, co wokół nich się dzieje. Nie bierą osobiście udziału w życiu politycznym kraju na żadnym z jego szczebli, czego bezsprzecznym dowodem jest niska frekwencja wyborcza, która od wielu lat dotyka nasze wybory.
Kara jaka nas za to spotyka to sytuacja, zgodnie z którą oddajemy się w ręce polityków, którzy częstokroć będąc w swoich poglądach mniejszością, politycznym planktonem,uzyskują jednak prawo do decydowania o naszym losie.
Umożliwiamy ponadto wybranym w tak niereprezentatywny sposób politykom głoszenie poglądu, że posiadają niepodważalny mandat do rządzenia w imieniu całego Narodu.
Że tak jest w istocie, wracając na nasze rodzime podwórko najlepiej świadczy zachowanie elblążan, organizacji pozarządowych, w sprawie zabierania głosu przez mieszkańców w trakcie sesji Rady Miasta, w tym miejscu cytuję:

Pan Marek Pruszak Przewodniczący Rady Miasta Elbląga. „W dniu 10 września 2015 roku złożyłem pismo, w którym została zawarta propozycja wprowadzenia do statutu miasta zapisu o obligatoryjnym obowiązku udzielania głosu mieszkańcom w trakcie obrad sesji Rady Miasta.
W złożonym piśmie zaproponowałem w ogólnym zarysie projekt, na jakich zasadach głos mieszkańcom podczas sesji może być udzielany.
Muszę przypomnieć, że w związku z wymienioną propozycją, ze strony Radnych padły głosy, że jest to cenna inicjatywa, którą należy rzeczowo rozważyć.
Piszę do Pana (Przewodniczącego), ponieważ od daty złożenia pisma minęło przeszło cztery miesiące, a nie otrzymałem na nie żadnej odpowiedzi.
Nie zaobserwowałem również jakichkolwiek działań ze strony Rady Miasta Elbląga, które można uznać, za poważne potraktowanie zgłoszonej inicjatywy.
Pragnę nadmienić, że ze strony Partii, do której Pan należy, wielokrotnie padają deklaracje o woli dokonania dobrych zmian, w otaczającej nas rzeczywistości politycznej.
Bez wątpienia udzielenie głosu do wypowiadania się obywatelom podczas obrad sesji w tematach dotyczących ich problemów jako mieszkańców, wychodzi naprzeciw tym tendencją.
Uprzejmie proszę o poważne potraktowanie zgłoszonej inicjatywy, proponowane zmiany w programie sesji uważam za zasadne i możliwe do wprowadzenia, co bezpośrednio wynika z treści obowiązującego aktualnie Statutu Miasta Elbląga.”

Odnosząc się do powyższego mogę skomentować to tylko tak, bez przerwy narzekamy, że Władza nie chce nas wysłuchać, że dyktuje i narzuca swoje wizje, których nie akceptujemy. Ale dlaczego z uczestnictwa z niej dobrowolnie się wykluczamy?.
Dlaczego nie chcemy, do czego mamy konstytucyjne prawo brać udział w bezpośrednim jej sprawowaniu?, co w przypadku obrad Sesji Rady, oznacza prawo zabierania głosu przez mieszkańców.
Dlaczego, chociaż minęło kilka miesięcy, żadne Stowarzyszenie, których w Elblągu jest bardzo wiele nie poparło zgłoszonej inicjatywy?.
Mam nadzieję, że tego rodzaju pytania nie tylko ja sobie zadaję, ale również będą zadawane przez wielu, co w końcu spowoduje, ogólną zmianę w sposobie obecnego myślenia. Twierdzę, że wiedzę w jaki powinna działać demokracja możemy uzyskać wyłącznie poprzez bezpośredni udział i pracę w samorządach lokalnych, które są prawdziwa jej szkołą. Dopóki także tej szkoły nie ukończymy, tak długo demokracja, którą próbujemy tworzyć na wyższych szczeblach sprawowania władzy będzie kulała, będzie swoją karykaturą. Uważam również, że dopiero z spośród tych osób, które sprawdzą się w lokalnych środowiskach, godnie je reprezentując, są w nich znane i poważane, powinniśmy dokonywać wyboru osób, które będą zasiadały w Sejmie i Senacie. Mam również przekonanie, że jeżeli z tego rodzaju postaci składał się będzie nasz parlament, będzie to pozytywnie wpływało na jakość pro cedowanych ustaw, co z kolei spowoduje, że nie będziemy tak często musieli wychodzić na ulicę w celu obrony swych praw.
Kazimierz Falkiewicz

Ta kobieta brzydzi się ciemnogrodem.

Od Redakcji – No cóż  konwersacja Pana Kawy z młodymi sympatykami Korwina Mikke wydaje się być szczytem taktu i przyjacielską wymianą poglądów .

legionovia_legionowo_olimpia_elblag_10_08_2013 (1)

 

„Olimpijczycy” walczą nie tylko o gole i nie tylko na trybunach stadionu.

Wspominają Powstanie Warszawskie Polskie Państwo Podziemne i Żołnierzy Wklętych.

 

 

Jak widać zgodnie z przesłaniem  śp. Gen. Petelickiego bronią Polski na ulicach naszych miast.

 

 

Dla oddechu po takim stresie proponuję trochę humoru

 

 

 

 

Debata uliczna koordynatora KOD-u z młodymi oponentami.

 

 

AKTUALIZACJA :

No cóż wygląda że w sposób dla nas mało zauważalny nauczyliśmy się rozmawiać w sposób bardziej

cywilizowany niż  Warszawka .  Interesujący jest też sposób myślenia owej Pani – kary zaostrzyć ale

nie dla wszystkich . Reszty nie cytuję .

” Rozpędźmy ten cały KOD na 4 wiatry i zajmijmy się w końcu poważnymi sprawami, bo kogo z Was interesuje kwik resortowych dzieci z powodu utraty posadek i wpływów? Nie dajmy się wciągnąć w ich walkę o koryto.” czytam wypowiedź Łukasza Nosarzewskiego i z wolna truchleję rozważając, co się z Panem Panie Łukaszu dzieje?

Stosuje Pan krzywdzące uogólnienie dotyczące Komitetu Obrony Demokracji i nie patrzy Pan, z jakich ludzi się owo środowisko składa, a z pewnością nie jest ono jednorodne.

KOD

Potępianie w czambuł wszystkich za grzechy jednego i jednego za grzechy wszystkich nie jest rozsądne i widać tu młodość, która bardziej „durna i szumna” niż mądra i powabem doświadczenia zdobiona, ale cóż – Partia KORWiN to dość dziwny, jeśli chodzi o wiek twór, w którym ludzie bardzo młodzi stają w cieniu osoby w wieku – co tu dużo mówić – podeszłym.

Jednak, o ile ma Pan aspiracje by z happeningów i prowokacji wyrosnąć, to musi Pan niestety dojrzeć do tego, by w jednorodnej masie dostrzegać jednostki i analizując ich zachowanie odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego tacy, a nie inni ludzie stają w gronie KOD-u.

Jest wśród Obrońców Demokracji ktoś, kogo znam od tylu lat ile Pan sobie liczy i z kim łączył mnie harcerski mundur, gdy Pan uczył się chodzić. Czy zatem mogę dziś pozwolić, by nazywał Pan mojego druha i przyjaciela „resortowym dzieckiem”?
Komitet Obrony Demokracji jest tworem sztucznym, obliczonym na przyciągnięcie w jego szeregi ludzi zaniepokojonych tym, co się w Polsce dzieje. I owo zaniepokojenie jest odruchem szlachetnym i niejedno szlachetne serce pod znaczkiem z napisem KOD bije.
W grupie facebokowej KOD WM ELBLĄG są osoby, przy których i ja wyglądam na chłystka i szczeniaka.
Edward Pukin i Teresa Bocheńska nie zaliczają się do ludzi głupich, nierozsądnych, czy też do „Resortowych Dzieci” jak pisze Pan Łukasz. Ula Prągowska czy Joanna Siudak też jakoś do tej wizji nie pasują, choćby dlatego, że czasów nierealnego komizmu nawet nie widziały okiem dorosłej kobiety.
Cezary Balbuza był przez swoich krytyków zaliczony do grona „Opłaconych przez Jerzego Wilka ” i w pewnym stopniu do beneficjentów systemu można go zaliczyć – tyle, że do beneficjentów systemu oświaty, a nie do „resortowych dzieci”. I bez większego znaczenia jest tu fakt, że pan Cezary od zawsze popierał polityków i politykę Platformy Obywatelskiej, ponieważ co innego z kimś sympatyzować, a co innego z tej sympatii ciągnąć zyski i dywidendy. Inną sprawą jest, na ile system oświaty promuje szkoły prywatne i na ile wymaga w tym zakresie korekty.

Jednak są w tej grupie osoby, które z przynależności do Platformy Obywatelskiej uzyskały konkretne dochody i dywidendy.
Jest wśród nich żona senatora Jerzego Wcisły, której wydawnictwo „OKO” od lat uzyskiwało intratne kontrakty związane z drukiem i składem materiałów, jakie jej mąż jako Dyrektor Biura Urzędu Marszałkowskiego w Elblągu przygotowywał.

Jest w tym gronie i Witold Strzelec, który głośno obrażał się na dziennikarzy pytających o jego przychody wynikające z funkcji doradcy ekonomicznego odwołanego w Referendum z 14 kwietnia 2013 r Prezydenta Elbląga Grzegorza Nowaczyka, ale który nie ujawnił ich do dziś mimo, że zgodnie z orzeczeniami sądowymi dane takie są informacją publiczną.

Przeglądając ową grupę, każdy z nas może sam ocenić z kogo się ona składa i po ludziach, których zna ocenić, czy idą oni za brzękiem monety, którą mogą stracić wraz ze zmianą władzy, czy też za głosem sumienia, które każe im stawać w opozycji do zmian jakie wprowadza PiS.

Motywy te pewnie są różne, ale nikogo z tych ludzi nie wolno znieważać tylko dlatego, że znalazł się wśród ludzi, którzy mają na sztandarach hasło obrony demokracji.
Są w tej grupie i dziennikarze redakcji PortElu i Telewizji Elbląskiej, są i politycy byłego Ruchu Palikota, a są i ludzie zatroskani zmianami, których być może nie rozumieją i które uważają za zamach na demokrację.

Demokracja nie jest wartością samą w sobie i nie trzeba jej bronić, o ile ona nie broni praw obywateli. Czy Polska Demokracja ostatnich ośmiu lat była demokracją realną?

Demokracja Polityczna – nie istniała. Platforma Obywatelska była wszędzie i niemal wszystkie media lokalne prześcigały się w jej pochwale. Nie ma sensu i czasu przytaczać wszystkich wydarzeń i zdarzeń z lat 2010-2013 i pokazywać, jak arogancja władz samorządowych Elbląga doprowadziła do przełamania się społeczności lokalnej i jak działanie Grupy Referendalnej Wolny Elbląg doprowadziło do złamania Platformy Obywatelskiej tuż przy jej mateczniku. Nie ma sensu wskazywać, jak lokalni politycy tłumili krytykę i jak lokalne media przemilczały fakty, które w każdym demokratycznym kraju oznaczałyby koniec władzy samorządowej. Czy ktoś z nas pamięta by zwykły obywatel mógł zabrać głos na sesji Rady Miasta i przedstawić swoje problemy, żale lub postulaty? Dziś, w okresie gdy demokracja podobno jest zagrożona, taki głos się pojawia.

Demokracja Informacyjna – nie istniała. Grzegorz Nowaczyk był ulubieńcem mediów. Wszędzie widać było jego fotografie, a to te z rakietą do tenisa stołowego, a to te z wizyty w Dubaju. Wydawano za publiczne pieniądze informator samorządowy, wychwalający wszystkie działania polityków Platformy Obywatelskiej. Politycy Platformy Obywatelskiej tłumili krytykę i za pomocą pozwów i spolegliwych im sądów i przez równie im spolegliwych dziennikarzy. Robili to też anonimowym kłamstwem wylewanym z oficjalnych kanałów informacyjnych jak wtedy, gdy Grupę Referendalną posądzono o kradzież energii elektrycznej, jak i przez setki anonimowych postów składających się na polityczny hejt na skalę wprost niewyobrażalną.

Zapewne zupełnie podobnie rzecz się miała w innych miastach Polski z tą jednak różnicą, że tam nikt tych rzeczy nie chciał lub nie umiał pokazać. Elbląg znalazł się w tej dobrej sytuacji, że pod hasłem przeprowadzenia referendum, pomoc w jego organizacji pojawiła się wszędzie i w postaci deklaracji poparcia od polityków Prawa i Sprawiedliwości jak i Ruchu Palikota. Poza Sojuszem Lewicy Demokratycznej oraz koalicjantami: Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym, wszystkie partie, ruchy i stronnictwa oraz setki osób prywatnych włączyły się w akcje referendalną i po raz pierwszy chyba w naszym kraju udało się złamać cenzurę polityczną w internecie, ukrywaną pod słowem „moderacja”. Był w tej grupie sympatyków i Pan i Adrian Meger, autor pierwszego medium kontestującego wodza i jego świtę. Co zatem zaszło, że dziś nawołuje Pan do tego, co sam Pan kilka lat temu piętnował mówiąc o arogancji władzy samorządowej?

Czy mając w pamięci te zdarzenia jakie zaszły w Elblągu można nawoływać do „rozpędzenia KOD-u” i nie narazić się zarzuty koniunkturalizmu? W moje ocenie – nie i dlatego pomimo szczerej sympatii dla Pana jako autora, muszę głos zabrać i hasłu, jakie Pan formułuje, zdecydowanie się przeciwstawić ponieważ…

Istotą demokracji jest różnica interesów i nawet „resortowe dzieci” mają prawo do głosu, zarówno w mediach publicznych jak i prywatnych. Każdy z obrońców demokracji ma prawo bronić swoich poglądów i pokazywać swoje argumenty. Ale winien mieć też obowiązek wysłuchać oponentów.
I tak jak atak aktywistów KOD-u na Pana i Pana kolegów stanowił zamach na demokrację i wolność słowa, tak Pana dzisiejszy postulat godzi w wolność zgromadzeń i wolność słowa.
Chce Pan leczyć grypę za pomocą szczepu czarnej ospy, a taka kuracja jest zabójcza dla pacjenta. Od lat jest Pan przedstawicielem partii marginalizowanej przez media i doprawdy w Pana ustach postulat marginalizowania innych znaleźć się nie powinien, o ile chce Pan być poważnym uczestnikiem debaty publicznej.

Poglądów KOD nie podzielam, ale prawa do tego by jego działacze mogli je głosić będę bronił z pełnym uporem, co jednak nie znaczy, że ich argumentów nie zamierzam „torpedować” w każdym czasie, gdy się z prawdą miną i w każdej sprawie, w której zechcą czegoś nie dopowiedzieć.

Mam wrażenie, że nie pokłada Pan dostatecznej wiary w prawdę, a prawda to najlepsza broń wobec tych, którzy z KOD-u chcą uczynić narzędzie politycznej manipulacji. Mam też wrażenie, że nie docenia Pan tych z jego działaczy, którzy działają z pobudek patriotycznych i wchodzą w rolę sygnalistów. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało najsilniejszy od 1989 r mandat społeczny i ma określone zadania do wykonania, jednak by wykonywanie tych zadań nie stało się dla członków tej partii stałym źródłem dochodów, konieczni są właśnie tacy sygnaliści, którzy pozostaną krytycznymi cenzorami władzy, a zastępy takich ludzi stają dziś pod sztandarem KODu.

Postulat Pana jest więc nierozsądny. Rozsądny polityk powinien postulować by KOD pozbył się tych swoich działaczy, którzy udają lalkarzy i chcą przejąć sterowanie nad rzeszą ludzi w intencjach szlachetnych, by czyniąc z nich stado baranów zaprowadzić do własnej stajenki. Gdyby był Pan uważnym obserwatorem tego ruchu dostrzegłby Pan, że właśnie w naszym województwie taki ruch oczyszczenia się pojawił i być może patologię, jaka zagościła w Ruchu Kukiz’15 da się z działania KOD-u usunąć wraz z ludźmi, którzy dziś kontestują działania jakie sami do polskiego życia społecznego wprowadzili.
Gdyby zatem, zamiast Komitet rozpędzać, zechciał Pan wskazywać kogo z onego komitetu powinni wypędzić jego aktywiści, to taki postulat uznałbym za sensowny i rozsądny, a Pana za polityka dojrzałego.
O ile Pana waga wymaga kalibracji, z przyjemnością służę wiedzą i doświadczeniem oraz całkiem niezłym zestawem zdarzeń i wypadków, które mogą za wzorce zachowań negatywnych i pozytywnych posłużyć.

Z poważaniem Mariusz Lewandowski