Szantowy skypt z „Krypty

Szantowy skypt z „Krypty

Snują się szanty , snują się marzenia zmieszane z wspomnieniami.
Jedni szukali kei która wciąż na nich czeka , inni wspominali keje które gościnnie przyjęły ich cumy.
Smak lata w środku zimy i powiew bryzy w ciasnej krypcie starej niemal tak jak drakkary których drewniane kości spoczywają pewnie jeszcze w wodach Zalewu Wiślanego.

„Krypta” to lokal klimatyczny w którym czas staje wraz z zegarem wymontowanym pewnie przed wiekiem z jakiejś „Syrenki” każdemu kto zagłębia się w jej czeluście.

Tym razem w tym dziwnym miejscu poświęconym kiedyś śmierci toczyło się życie . Wznoszono kieliszki i snuto opowieści przy klasycznych szantach znanych polskim matrosom od wielu lat.

Takie szantowe „disco polo” pozwalało wyciągnąć z pamięci teksty piosenek i te o morzu Bałtyckim i te o Liverpoolu. Niestety dla mnie ten rejs skończył się właśnie na rzece Mercy i wraz z chłopakami na rejach odpłynąłem z „Krypty” w krótki rejs do domu.

Ale przez ponad godzinę zanurzyłem się w klimat jakim nasiąkają co czwartek deski tawern na Skwerze Kościuszki. Wieczory szantowe w Gdyni nie raz kończyły się rozchwianym krokiem w stronę wschodzącego nad Zatoką Gdańską słońca i ognistym kacem leczonym przez butelkę zimnego „Specjala” zagryzaną słoną bryzą wspinającą się po klifie na Redłowską Płytę.

Niestety w Elblągu takiej tradycji brak. W mieście gdzie powstał „Smok” nieczęsto brzmi „Szanta Oliwska” a w miejscu odległym o dwa rzuty ratunkowym kołem od Schichau-Werke Elbing nie zabrzmiała też zapewne wspominająca o marynarzach z Krigsmarine ” Miła”.

Na firmamencie „Krypty” nie zabłysła też Stella Maris na którą trzymał kurs Sternik Piotrowy.

Ale coś tam było – był duch wzajemnej pomocy bo nie o sztukę snucia morskich opowieści szło .

Tego wieczory chodziło o działanie dla Pauliny która walczy z chorobą gorszą niż sztormowy szkwał na przylądku Horn. Miejmy nadzieje że Paulina podniesie kotwicę i rzuci cumy choroby rozwijając żagle i wychodząc na szerokie wody w długi rejs życia. Miejmy nadzieje że zawinie do wielu portów i da wiele radości tym którzy starają się jej pomóc.

Dla obecnych tam licznie „Pereł” i nieobecnych „Łotrów” pocztówka z La Valette

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.