Raport z pola porażki

Nie każdy pojedynek da się wygrać i nie każda porażka jest niepotrzebna, ale jaki sens miała porażka z Senegalem?

Elbląska Strefa Kibica imponuje przygotowaniem – niestety, mecz jaki zaserwowała nam polska reprezentacja na tegorocznych Mistrzostwach Świata ani nie imponował ani nie porywał. A szkoda, bo była okazja na świetną inaugurację i mistrzowski debiut. No to ponarzekajmy trochę na piłkę jaką mamy i puśćmy wodze wyobraźni by pomyśleć o tej, jakiej chcemy.

Sławomir Łosowski ekspertem piłkarskim nie jest, ale w TVP 3 powiedział to, co wszyscy zobaczyliśmy na murawie boiska, na którym niemal poległy nadzieje na wyjście z grupy mundialowej rywalizacji – fizyczne przygotowanie zawodników z Senegalu było nieosiągalne dla naszych reprezentantów, którzy nie potrafili dogonić czarnoskórych napastników afrykańskiego przeciwnika. I to niestety prawda, dokładne jak to, że połowa zawodników z Afryki gra na co dzień w lidze francuskiej, a druga w angielskiej. No cóż, jak widać porzekadło, że „Polska jest sto lat za Murzynami” zmienia się w stwierdzenie, że Polacy są o sto metrów za Senegalczykami. Ładne mamy lato tej wiosny i niestety lejący się z nieba ukrop gra na korzyść tych drużyn, których zawodnicy przywykli do życia w tropikach.

Czy owo usprawiedliwienie wystarcza? Nie do końca, tyle że fenomen tegorocznego mundialu nie dotyczy tylko naszej reprezentacji – czy Niemcy mogli się spodziewać porażki z Meksykiem? Obrońcy tytułu Mistrza Świata przegrali z zawodnikami kraju, którego nikt w Europie nie traktuje jako zawodnika w piłkarskich szrankach. Fenomen Rosji czy dowód na to, że piłka staje się sportem wymykającym się traktowaniu go jako zabawy rdzennych Europejczyków?

Jęk zawodu po pierwszym straconym przez nieuwagę polskiego obrońcy golu i radość po pierwszym kontaktowym strzale, po którym zabrakło czasu na wyrównanie – to bezcenne wspomnienia z lodowiska Helena z naszej strefy kibica.

Pod Au, pod Au, pod Austerlitz,

Dostaliśmy w dupę i nic,

Bo taką naturę od Boga już mamy,

że w dupę bierzemy i nic nie gadamy – śpiewali wiarusi Napoleona.

 

Co zaśpiewają po powrocie do Polski zawodnicy Nawałki ?

 

The gallery was not found!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.