Pamięć w liściach dębu

Dąb jest drzewem szczególnym – to symbol siły, mocy i trwałości. Wczoraj w Gronowie Górnym stał się symbolem pamięci o ofiarach Katynia.

http://drzewa.net/leksykon//index.php?topic=5659.0#.WQL15dykLTw

Uroczystość w Zespole Szkół w Gronowie Górnym była zdarzeniem szkolnym i szkoda, że nie zostali na nią zaproszeni mieszkańcy Elbląga, którym warto przypomnieć nie tylko o tym, co w Katyniu zaszło ale i o tym, że pośród nas żyją potomkowie ofiar „Psów Stalina” jak nazwano katów wykonujących masowe egzekucje wrogów klasowych owego zbrodniczego systemu.

[foogallery id=”9984″]

Impreza rozpoczęła się od części artystycznej przygotowanej przez młodzież. Finał owej części informacyjnej zakończył przepiękny występ ubiegłorocznej absolwentki gimnazjum Kingi Lewczuk. Jak widać, talenty muzyczne rodzą się wszędzie i nie brak ich również w Gronowie Górnym.
 

Dąb posadzili dwaj rośli uczniowie szkoły, ale ów akt ekologicznej elekcji poprzedziła krótka lecz treściwa uroczystość, pozwalająca młodzieży zrozumieć emocje ludzi, których to odległe w czasie zdarzenie dotyka do dziś.

Jerzy Wilk rozpoczął ową uroczystość krótkim wystąpieniem ale najważniejsze było w tej części wystąpienie Jana Redzimskiego, którego zbrodnia katyńska dotyka osobiście. Ale o tym napiszemy w innym miejscu i czasie, pozwalając uczestnikom spotkania zachować w pamięci słowa pana Jana, którego krewny zginął w lasach Katynia, o czym pamiętają mieszkańcy Pelplina.

Wicewójt Zygmunt Tucholski przypomniał o tym, co po samej zbrodni na internowanych oficerach jest najstraszniejsze – o budowaniu wokół ich śmierci muru milczenia i kłamstwa.

Morderstwo na pamięci to zbrodnia tym straszniejsza, że dokonywali jej przez lata Polacy na Polakach i tym obrzydliwsza, że popełniali ją nauczyciele zmuszani przez komunistyczny system do indoktrynacji pokoleń swoich uczniów. Pan wójt zrobił zatem wykład i dla dzieci i dla nauczycieli przypominając, że obowiązek wobec narodu wykracza przed obowiązek wobec pracodawcy. Modlitwę poprowadził ksiądz Paweł Liszewski

Dąb posadzono w prześlicznym miejscu, skąd roztacza się perspektywa na całe Gronowo Górne, a miejsce plakietki z napisem zastąpić ma solidna tablica pamiątkowa.

Czy liście dębu będą młodym ludziom snuć opowieść o tych, którzy pozostali w obcej ziemi – nie wiadomo. Ale wiadomo, że pamięć ofiar odżyła i odżyły ich imiona, a te z pewnością da się usłyszeć w szumie wiatru historii grającego pomiędzy jego konarami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.