Pamięć w liściach dębu

Dąb jest drzewem szczególnym – to symbol siły, mocy i trwałości. Wczoraj w Gronowie Górnym stał się symbolem pamięci o ofiarach Katynia.

http://drzewa.net/leksykon//index.php?topic=5659.0#.WQL15dykLTw

Uroczystość w Zespole Szkół w Gronowie Górnym była zdarzeniem szkolnym i szkoda, że nie zostali na nią zaproszeni mieszkańcy Elbląga, którym warto przypomnieć nie tylko o tym, co w Katyniu zaszło ale i o tym, że pośród nas żyją potomkowie ofiar „Psów Stalina” jak nazwano katów wykonujących masowe egzekucje wrogów klasowych owego zbrodniczego systemu.

Impreza rozpoczęła się od części artystycznej przygotowanej przez młodzież. Finał owej części informacyjnej zakończył przepiękny występ ubiegłorocznej absolwentki gimnazjum Kingi Lewczuk. Jak widać, talenty muzyczne rodzą się wszędzie i nie brak ich również w Gronowie Górnym.
 

Dąb posadzili dwaj rośli uczniowie szkoły, ale ów akt ekologicznej elekcji poprzedziła krótka lecz treściwa uroczystość, pozwalająca młodzieży zrozumieć emocje ludzi, których to odległe w czasie zdarzenie dotyka do dziś.

Jerzy Wilk rozpoczął ową uroczystość krótkim wystąpieniem ale najważniejsze było w tej części wystąpienie Jana Redzimskiego, którego zbrodnia katyńska dotyka osobiście. Ale o tym napiszemy w innym miejscu i czasie, pozwalając uczestnikom spotkania zachować w pamięci słowa pana Jana, którego krewny zginął w lasach Katynia, o czym pamiętają mieszkańcy Pelplina.

Wicewójt Zygmunt Tucholski przypomniał o tym, co po samej zbrodni na internowanych oficerach jest najstraszniejsze – o budowaniu wokół ich śmierci muru milczenia i kłamstwa.

Morderstwo na pamięci to zbrodnia tym straszniejsza, że dokonywali jej przez lata Polacy na Polakach i tym obrzydliwsza, że popełniali ją nauczyciele zmuszani przez komunistyczny system do indoktrynacji pokoleń swoich uczniów. Pan wójt zrobił zatem wykład i dla dzieci i dla nauczycieli przypominając, że obowiązek wobec narodu wykracza przed obowiązek wobec pracodawcy. Modlitwę poprowadził ksiądz Paweł Liszewski

Dąb posadzono w prześlicznym miejscu, skąd roztacza się perspektywa na całe Gronowo Górne, a miejsce plakietki z napisem zastąpić ma solidna tablica pamiątkowa.

Czy liście dębu będą młodym ludziom snuć opowieść o tych, którzy pozostali w obcej ziemi – nie wiadomo. Ale wiadomo, że pamięć ofiar odżyła i odżyły ich imiona, a te z pewnością da się usłyszeć w szumie wiatru historii grającego pomiędzy jego konarami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.