O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia

Profesor  Jan Tadeusz Stanisławski – kto jeszcze pamięta ową przebarwną postać?

Dla kilku staruszków Święta Wielkiej Nocy zawsze przywołują ową postać, która trzydzieści lat temu potrafiła rozbawić miliony radiosłuchaczy, a czasami również widzów Telewizji Polskiej.

Dziś, w ćwierć wieku po tamtych ciekawych latach warto się zastanowić na ile zmieniła się Polska i na ile zmienili się Polacy. Warto też zastanowić się, na ile ów człowiek przełomu był katechetą i na ile owo prozaiczne stwierdzenie warto przypomnieć i zapamiętać.

 

 


Jan Tadeusz Stanisławski

Satyryk. Profesor mniemanologii stosowanej, którą sam wymyślił. Wykładając ją w radiu w latach 70., wprowadził do potocznej polszczyzny zwroty – "o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia" oraz "i to by było na tyle".


http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/mniemanologii+stosowanej


Fot. Radek Pietruszka PAP

Jan Tadeusz Stanisławski (ur. 26 stycznia 1936 we Włodzimierzu Wołyńskim, zm. 21 kwietnia 2007 w Warszawie) – polski satyryk, radiowiec, aktor i autor tekstów piosenek.

 


Za kilka dni przypada  dwudziesta rocznica  śmierci pana profesora mniemanologii stosowanej, który w trudnych latach 70-tych miał odwagę użyć słów i zwrotów zaczerpniętych z katechizmu.

Przypomnijmy, że w owym okresie podstawą mniemanologii stosowanej przez funkcjonariuszy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej było wykreślanie ze słowników dat i nazw świąt, które przez wieki wyznaczały rytm życia narodu polskiego. Owa fobia widoczna była w trakcie procesu w sprawie zabójtwa bł.ks. Jerzego Popiełuszki gdy przesłuchiwani w procesie oficerowie SB zamiast określnia Święta Bożego Narodzenia używali określenia "Święta Grudniowe" .


Dziś  –  niemal  20 lat po śmierci profesora Sanisławskiego warto porównać kabaret z tamtych lat z tym kabaretem, jaki serwuje się nam dziś. Ilu z nas bawi dziś subtelne niedomówienie czy schowana w skojarzeniu drwina?

Na ile dziś sztuka kabretowa stała się narzędziem dechrystianizacji i kpin z wiary, ocenić może każdy z nas sam. Na ile Jan Tadeusz Stanisławski burzył mur milczenia, jaki wokół Kościoła stawiała propaganda socjalistyczna, ocenić mogą tylko ci, którzy w tamtych czasach żyli i zasłuchiwali się w cykliczną rozpoczynającą się o godzinie 13.00 Programie III Polskiego Radia  "Powtórkę z rozrywki". 

Czy warto powrócić do tamtego stylu rozrywki kabaretowej to już zupełnie inna kwestia, pewne jest zaś to, że postać ś.p. profesora Jana Tadeusza Stanisławskiego pamiętać warto. Warto też słuchać jego rad, które coraz częściej wydają się ponadczasowe. 

 

 

 

 

Facebook