Muzealne dylematy

Muzealne dylematy

Dzisiejsza konferencja prasowa Prezydenta Elbląga Witolda Wróblewskiego i Dyrektora Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu Lecha Trawickiego nie była radosna. Nie tylko potwierdziły się pogłoski o tragicznej sytuacji jednej z najważniejszych instytucji kultury, ale pokazano, skąd się owe problemy wzięły. Lech Trawiński ma problem – powiedzą jedni, ale problem ma cała nasza wspólnota, bo za błędy w projekcie zapłacimy wszyscy. Obraz muzeum, jaki kreśli się dziś, jest diametralnie inny od tego, jaki jeszcze niedawno prezentowała Pani Maria Kasprzycka. Muzeum w roku 2018 zostało obciążone karą finansową o nałożeniu której, jak wynika z informacji Prezydenta, nawet nie poinformowano organu założycielskiego. Co ciekawsze na spłatę zobowiązań zaciągnięto kredyt w rachunku bieżącym zamiast kredytu długoterminowego.
Najciekawsze jest to, że zdaniem Prezydenta, Statut Muzeum nie przewiduje aby jego Dyrektor mógł zobowiązania zaciągać. Problem jest zatem i prawny i moralny, bo z prawnego punktu widzenia zobowiązanie zaciągnięte bez właściwej delegacji w trybie art.5 Kodeksu Cywilnego nie istnieje, z drugiej zaś strony spłata blisko 1/3 może stanowić uznanie zobowiązania wobec Banku, z trzeciej zaś strony czynność prawna wykonana z naruszeniem prawa i zasad współżycia społecznego nie może korzystać z ochrony prawnej, a jeśli Maria Kasprzycka przekroczyła zakres powierzonych jej uprawnień, to sprawą z urzędu zajmie się Prokuratura. Skutkiem finalnym może być zaś uznanie, że za zobowiązania, jakie w imieniu Muzeum zaciągnęła jako Dyrektorka, odpowiada ona sama jako osoba fizyczna majątkiem osobistym.

W raporcie za rok 2018 jaki dostępny jest na stronie Muzeum, znajduje się 20 stron informacji, ale w dziale dotyczącym monitoringu efektów nie ma tego najważniejszego – przychodów, jaki Muzeum uzyskało w roku 2018 ze sprzedaży biletów.
Jest informacja o wejściach na stronę muzeum. I tu uwaga za rok 2018 odnotowano całe 49 888 odsłon, co daje zawrotną ilości 136 odsłon dziennie. Skoro z danych w raporcie nie można sprawdzić ilu z owych 136 odwiedzających stronę muzeum zainwestowało w zakup biletów, to mamy w tym raporcie zwykłe bałachy zamiast twardych danych z kasy fiskalnej. Postarajmy się te dane oszacować – profil Muzeum na Facebooku polubiło 1741 fanów. Zakładajmy, że każdy z fanów odwiedza muzeum co kwartał, czyli ilość odwiedzających winna oscylować wokół 7 tysięcy sprzedanych biletów, bo nie sami fani muzeum oglądają. Pełny wstęp do muzeum to wydatek od 17 zł w wersji ulgowej do 20 zł w wypadku biletu normalnego co uśrednijmy, przyjmując średnio ważoną cenę biletu na 18 złotych.
Przyjmując owo wyliczenie, można powiedzieć, że wpływy ze sprzedaży biletów winny wynosić za rok 2018 w okolicy 130 tysięcy złotych.

Ile wyniosą wpływy za rok 2019  sprawdzimy bo dane za rok 2018 gdy obiekt remontowano są mało miarodajne.