Kultura głupcze kultura…

Kultura głupcze kultura…

Wobec elbląskiego światka dziennikarskiego można mieć spore zarzuty i wiele kwiatków niezbyt pięknych w nim wyrasta. Pierwszy z rzędu przykład to Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych, o którym informują poza Elblog.pl tylko trzy portale – Elblag.net i Express.elblag oraz Fakty.

Żaden z portali, poza elblog.pl, nie informuje o fakcie zamknięcia ulicy Traugutta i zmianie w rozkładach ZKM. Wygląda zatem na to, że elbląskie środowisko dziennikarskie nie tylko stosuje wobec inicjatywy Elbląskich Patriotów blokadę informacyjną, a nawet rozszerza ją dalej – na brak informacji o zmianach w komunikacji miejskiej.

Nie tylko o cenzurę informacji rzecz idzie, ale o zastępowanie faktów bzdurnymi, niczym nie popartymi opiniami i ten zarzut dotyczy bezpośrednio publikacji PortElu, podpisanej nazwiskiem Sebastiana Malickiego.

https://www.portel.pl/kultura/orkiestra-potrzebuje-pieniedzy/103380

„ Z jednej strony można mieć uzasadnione zarzuty do dyrektor Bożeny Sielewicz w sprawie finansów. Z drugiej strony Elbląska Orkiestra Kameralna jest jedna z niewielu rzeczy, które się pozytywnie z Elblągiem kojarzą poza granicami naszego miasta. Przed władzami miasta powstaje pytanie: czy chcemy mieć lokalną orkiestrę, czy też bardziej znany zespół, który jest zapraszany na międzynarodowe festiwale?”

Co znaczy, zdaniem pana Malickiego, określenie „uzasadnione zarzuty” i czy uzasadnieniem owych zarzutów ma być to, że pani Bożena Sielewicz pozyskała 600 tysięcy złotych ze środków zewnętrznych?

„Dyrektorzy składają wnioski pisząc nieprawdę w kwestii wkładów własnych, a potem stawiają prezydenta w sytuacji: „ja muszę mieć na wkład własny, bo złożyłem wniosek” – powiedział Jacek Boruszka, wiceprezydent Elbląga.” I to jest zasadniczy problem, acz z tą uwagą, że nie można się zgodzić z tym, że „dyrektorzy potwierdzają nieprawdę ” co do okoliczności związanych z tymi wnioskami, bo o ile by tak było, to zarówno prezydent jak i radni musieliby o tym fakcie powiadomić prokuraturę.

Rzecz w kwestii środków unijnych jest taka, że jest to swego rodzaju loteria, a wniosek, jaki składa się do organizatora, jest swego rodzaju amunicją. Ilość trafień zawsze jest pochodną ilości strzałów i tak naprawdę władze miasta powinny zachęcać wszystkich dyrektorów wszystkich spółek czy instytucji do sięgania po nie jak najszerzej i dbać o to, by wydatkowanie pozyskanych środków odbywało się z maksymalną dla Miasta i mieszkańców korzyścią.

Gdyby pani Sielewicz wydatkowała środki EOK na pokazy taneczne striptizerów w świetle księżyca na Majorce, to można by było mówić o „uzasadnionych wobec niej zarzutach”. Ale – z całym dla pana Malickiego szacunkiem – żadnej, nawet najmniejszej przesłanki dla takiego postawienia sprawy w jego tekście nie znalazłem.

 

 

 

 

Samo porównanie wydatków Miasta (1,7 mln zł) z finansowaniem zewnętrznym (0,6 mln zł) pokazuje, że EOK jest najlepszą inwestycją bo sama finansuje swoje działanie i swój rozwój, tworząc własną markę. Przekładając skuteczność EOK na budżet Elbląga można by powiedzieć, że Miasto powinno pozyskać przy 600-milionowym budżecie na rok 2018 około 200 milionów środków unijnych. Realnie wielkim sukcesem jest pozyskanie środków na wiadukt na Zatorze, który jest największym wydatkiem Elbląga w 2018 r i pochłonie zapewne około 50 milionów złotych.

Gdyby skuteczność Gminy była tak dobra jak skuteczność EOK to moglibyśmy wybudować cztery takie wiadukty. Trzeba zatem oddać pani Bożenie Sielewicz sprawiedliwość i powiedzieć, że jest świetnym „pozyskiwaczem” środków zewnętrznych, albo pokazać konkretne wydatki, które uzasadnienie jej „rozrzutności” mogą stanowić. Elbląska Orkiestra Kameralna jest marką, która w 1/4 finansuje się sama i w którą warto inwestować na przyszłość ponieważ staje się koniem pociągowym promocji Elbląga.

Po pierwsze, dyrektorzy powinni mieć rezerwę na pozyskiwanie środków z zewnątrz, a po zakwalifikowaniu ich projektów do realizacji mieszkańcy miasta powinni decydować, które z nich mają być w istocie wprowadzone w życie. Ale jest w opinii pana Malickiego jedna rzecz słuszna, w której rację trzeba mu przyznać. Otóż koncertów elbląskich kameralistów jest za mało i zbyt drogie są na nie bilety. Rzecz jednak w tym, że EOK wchodzi do elbląskich kościołów, a stwierdzenie, że koncert w Katedrze Św. Mikołaja nie był wielkim sukcesem zespołu, byłoby świętokradztwem i wobec dzieła artystów i wobec prawdy.

Promocję EOK w Elblągu trzeba poprawić – to jest pewne, bo nie samym Martyniukiem żyje polska scena muzyczna i nie tylko jego twórczość powinni cenić elblążanie.

Cudze chwalicie, a swego nie znacie – to jak widać problem Elbląga i jego dziennikarzy.

 

Były wiceprezydent Elbląga, obecny szef komisji gospodarki, pan Janusz Hajdukowski zażartował podczas jednej z konferencji prasowych, że skoro Elbląg ma tak świetną orkiestrę to warto rozważyć budowę filharmonii, w której mogłaby ona koncertować. Gdyby budżet Elbląga posiadał nadwyżki podobne do tych, jakie ma Gdańsk czy Warszawa, można by było o tym pomyśleć. Ale Elbląg na szczęście prócz EOK i pani Sielewicz ma kilka pięknych kościołów, które dla muzyki skrzypcowej świetnie się nadają i właśnie w tym kierunku powinien podążać w roku 2018 zespół elbląskich kameralistów.

Dla malkontentów i zwolenników disco polo warto przesłać pewien komunikat – kulturalne życie Wiednia rozpoczyna co roku koncert noworoczny Filharmoników Wiedeńskich. Biletów na ten koncert nie można kupić w żadnej kasie – trzeba zgłosić swoją chęć do losowania by je nabyć. Na szczęście od wielu lat dzięki staraniom śp. Bogusława Kaczyńskiego jego transmisję możemy oglądać w Telewizji Polskiej podobnie jak Koncert Wigilijny, do którego od kilku lat w Katedrze Pelplińskiej grają właśnie muzycy z Elbląga.

Ale jest alternatywa – możemy ową orkiestrę zlikwidować. Możemy też zamknąć Zespół Szkół Muzycznych i spakować walizki jadąc do miast gdzie się coś dzieje. Albo sprawić, żeby takim miastem był Elbląg, ale tego opowieściami z mchu i paproci zrobić się nie da. A opowieść o „uzasadnionych zarzutach” wydaje się być właśnie opowieścią z tego gatunku, niezbyt do poważnych spraw przystającego.

Na kanale Video Kod pojawiło się nagranie ze spotkania Antoniego Macierewicza z mieszkańcami Opoczna. Jeden z fragmentów owego ponad godzinnego spotkania dotyczył młodzieży i tego jak Mateusz Morawiecki ma zamiar potencjał pokolenia wykorzystać. Owa opowieść warta jest wysłuchania bo doskonale pasuje do EOK, która się w wiele „struktur” samorządowych nie wpisuje.

 

 

 

Problem jednak w tym, że to nie zakład pracy nakładczej ale twórczej i tworzy coś wyjątkowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.