Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość przegra wybory w Elblągu ?

Wielu z nas zastanawia się, jaki będzie wynik wyborów samorządowych w Elblągu. Informujemy, że spodziewamy się katastrofalnej porażki Prawa i Sprawiedliwości i Jerzego Wilka. Dlaczego ? Ponieważ takiego wyniku wyborów spodziewają się sami kandydaci Zjednoczonej Prawicy do Rady Miejskiej i sam Jerzy Wilk.

Kilka tygodni temu Sebastian Bona Kuchejda podzielił się z czytelnikami jego postów spostrzeżeniem, że wykonując montaż filmu z uroczystości ślubnej, dowiaduje się o nowożeńcach więcej, niż wiedzą o nich ich znajomi. Mimo że kariera dziennikarska Sebastiana dobiegła chyba końca, to warto tej opinii przyznać rację i wyjaśnić, dlaczego tak jest.

Wykonując montaż surówek, po kilkanaście razy widzimy nagrane na kartach pamięci sekwencje ruchów, gesty i słyszymy słowa. Widzimy rzeczy niedostrzegalne i zachowania umykające uwadze podczas spotkań i konferencji a doskonale widoczne w zaciszy studia montażowego, gdy na monitorach widzimy tylko nagranie, a w słuchawkach słyszymy tylko głos jego bohaterów.

Praca montażysty to praca żmudna, ale i wymagająca umiejętności wybrania ujęć i słów wartych pokazania w przestrzeni publicznej. To od montażu zależy efekt, jaki zrobi film i, prawdę mówiąc, to często anonimowi pracownicy montażu decydują o tym, co zobaczymy w gotowym materiale.

Dwa lata temu w Braniewie gościł ówczesny Minister Antoni Macierewicz i jak zawsze towarzyszyło mu kilka telewizji w tym nieodłączna ekipa TVN. Ponieważ Antonii Macierewicz zawsze był ulubieńcem środowiska słuchaczy Radia Maria, nie ma się co dziwić, że ekipa TVN spotkała się z niezbyt serdecznym powitaniem ze strony kilku starszych Pań. Niestety nie miałem przyjemności być świadkiem owych ekscesów, bo należało wyjaśnić drogim fanką Antoniego Macierewicza, że o przekazie, jaki niesie ze sobą nagranie, w mniejszej części decyduje operator, a w większej montażysta właśnie dlatego, że widzi więcej i wybiera co, chce pokazać.


Jednym z kandydatów do Rady Miejskiej jest Paweł Kowszyński. Pan Paweł jest liderem Solidarnej Polski i w roku 2013 kandydował na urząd Prezydenta Elbląga, konkurując z Jerzym Wilkiem – zwycięzcą tamtego bardzo ostrego wyścigu wyborczego. Dlaczego wspominam o tamtej kampanii ? Dlatego że Paweł Kowszyński był do tamtych wyborów przygotowany wprost fenomenalnie nie tylko pod względem merytorycznym, ale pod względem aktorskim. Jerzy Wilk i kandydaci na radnych powinni oglądać nagrania z wystąpień Pana Pawła i uczyć się od niego mowy ciała.

Uwaga Sebastiana Bona Kuchejdy dotyczy bowiem tego, czego nie słyszymy i czego prawie nie widzimy, a co stanowi tak naprawę 55 % informacji, jakie odczytujemy z otoczenia – przynajmniej tego społecznego. Mowa Ciała to nie tylko poetyczna nazwa pantomimy, ale i bardzo poważna część psychologii, dzięki której bez wariografu możemy ocenić, kto kłamie, a kto mówi prawdę. I to właśnie dzięki możliwości wyboru kadrów i ujęć czy ustawień kamery możemy pokazać, że ktoś jest mądry, czy głupi, wysoki czy niski albo przystojny lub odpychający. Od kadrowania, zależy też, co zobaczy odbiorca i jakie wnioski z materiału wyciągnie.
Dwie godziny konwencji pokazały, że kandydaci Prawa i Sprawiedliwości są wycofani i niestety boją się porażki. Wszyscy kandydujący jak jeden mąż zajmowali pozycję żałobnika, z uporem wartym lepszej sprawy zaplatając dłonie na podbrzuszu. Odrobina psychologii i od razu widać, że to postawa obronna mająca chronić przed atakiem najważniejsze organy ciała. Czego mogli się bać rośli Panowie wewnątrz chronionego przez Agencję Ochrony „Dogmat” obiektu ? Katastrofy budowlanej lub politycznej porażki. Szans na tę pierwszą raczej nie było więc od razu widać, że pomimo mocnej kampanii i dobrej miny całaWataha Wilka jest zestresowana i obawia się porażki.
Co ciekawsze takie wycofane zamknięte postawy obronne prezentowali wszyscy kandydaci Zjednoczonej prawicy i w trakcie prezentacji kandydatów do Rady, jak i w trakcie wykonywania zdjęcia grupowego.

Słowa mają wartość, ale tylko w dwóch wypadkach – gdy je zapamiętamy i gdy w nie uwierzymy. Słowa można dobierać,cyzelować, cedzić i modelować – modelowanie mowy ciała to trudna praca, która sprawia, że potrafimy wcielić się w skórę innego człowieka, To sztuka aktorska mało dostępna dla ludzi, którzy nie poświęcili się sztuce stwarzania pozorów zawodowo.
Słowa to tylko 7% procent tego, co dostrzegamy w drugim człowieku i o tej prawdzie cyzelowanej przez miliony lat ewolucji politycy Zjednoczonej Prawicy zapomnieli, pozwalając, by ich ciała pokazywały strach i obawy.

Podstawowe pytanie, jakie się nasuwa po Konwencji to to, dlaczego członkowie partii sprawującej władze i korzystający ze splendoru partii przodującej w przedwyborczych sondażach nie wierzą we własny sukces ? Na znalezienie odpowiedzi pozostał nam miesiąc, bo równo za miesiąc poznamy wyniki liczenia głosów, jakie znajdą się w urnach.