Szukasz dobrze płatnej pracy i ciągle nic i nic ?? jesteś miłą i kulturalną dziewczyną , która potrafi zadbać o swoją higienę i wygląd ?? masz ukończone 18 lat ? i nie więcej niż 45 ? to ta praca jest dla Ciebie 🙂 Panie bez doświadczenia mile widziane. Dyskrecja zapewniona. Bardzo wysokie zarobki. Z mojej strony gwarantuje : – luksusowe warunki pracy – 100% bezpieczeństwa.. – miłą i swobodną atmosferę.. – pracę w godzinach dziennych.. – dyskrecję w trakcie i po zakończonej współpracy.. – codzienne rozliczenie (wszystkie tipy oczywiście dla Ciebie).. – stawkę i godziny pracy ustalasz sobie sama.. – wysokie zarobki. – brak ukrytych kosztów.. – możliwość darmowego zamieszkania.. – miła domową atmosferę.. – brak konkurencji klient przychodzi na Twoje profile.. – gwarancja profesjonalnej reklamy w internecie.. – bezpłatna sesja zdjęciowa.. – pomoc finansową na starcie.. Wymagamy: – chęci do pracy – uczciwości – uśmiechu – kultury osobistej To co najważniejsze mamy duży ruch i dużo klientów. Pracując ze mną nie masz konkurencji, ponieważ klienci przyjeżdżają tylko do Ciebie na Twoje prywatne ogłoszenia. To nie jest przepełniona dziewczynami mieszkaniówka albo klub. Tutaj praca wygląda inaczej, będziesz potraktowana indywidualnie i co najważniejsze zarobisz DUŻE PIENIĄDZE. Zadzwoń lub napisz e-mail ewentualnie puść sygnał oddzwonie.    Zapraszam Agnieszka

cytowany tekst ogłoszenia


 

Godzina tańca na rurze to około 200 zł. Za dodatkowe atrakcje panowie dopłacają słono. Przeważnie wszystko odbywa się według podobnego scenariusza. „Francuz” i jeden numerek zajmują około 30 minut. O seksie bez zabezpieczenia nie ma mowy.

Ma 24 lata. Jej długie kruczoczarne włosy opadają na ramiona. Przez chwilę bawi się kosmykiem po czym go odrzuca. Nie wstydzi się tego co robi, mimo to nie zgadza się na nagrywanie rozmowy. Niedawno powróciła do zawodu. Powód był prosty. Potrzebowała pieniędzy. Marzy o tym, by wrócić do szkoły, bo z jej wykształceniem trudno o „normalną” pracę.
Jestem prostytutką – mówi otwarcie – Ludzie mówią o nas, że jesteśmy dziwki, suki i potrafimy uwieść każdego faceta. Można tak powiedzieć o dziewczynie, która lubi to robić i czerpie z tego przyjemność. Dla mnie to tylko praca, zarówno ta jak każda inna – dodaje. Oliwia to pseudonim, każda z nich go ma. Używanie prawdziwego imienia jest zbędne.

Cytowany tekst portal Polki


Praca powinna sprawiać przyjemność i dawać godziwą egzystencję. Czy ten rodzaj pracy daje przyjemność i godziwą egzystencję ? Na to mogą odpowiedzieć tylko te z Pań które ten zawód wykonywały. Opinie prosimy kierować na adres redakcja.elfastnet@gmail.com

Oczywiście gwarantujemy anonimowość .

 

 

Para wykładowców akademickich z Londynu, Rebecca Steinfeld i Charles Keidan, walczy o prawo zawarcia związku partnerskiego, zarezerwowanego według angielskiego prawa jedynie dla homoseksualistów. Ich sprawę rozpatruje sąd.

34-latka i 39-latek, rodzice 8-miesięcznego dziecka, złożyli wniosek o zarejestrowanie ich związku w urzędzie dzielnicy Chelsea. Jednak urzędnicy stanu cywilnego odmówili, tłumacząc, że instytucja rejestrowanego związku partnerskiego jest zarezerwowana dla osób homoseksualnych.

Prawo dyskryminuje pary heteroseksualne

Cyfrowy Sztuka, Kompozycja, Razem, Para, Beach– Władze uniemożliwiają nam i tysiącom innych heteroseksualnych par wybranie związku cywilnego. Chcemy to zmienić – wyjaśniła Rebecca Steinfeld. Jak dodała, „związki partnerskie są instytucją równościową, nowoczesną, która przyznaje niemal te same prawa i obowiązki co małżeństwo, ale bez jego bagażu historycznego, podziału ról i oczekiwań społecznych”.

 

 

 

Geje  Geje wszedzie !Prawniczka pary uznała, że obecna sytuacja „to oczywisty przykład dyskryminacji”, a rząd nie może „usprawiedliwić wykluczenia par heteroseksualnych ze wszystkich praw i zabezpieczeń prawnych, jakie daje związek partnerski”. Sprawa trafiła Wysokiego Trybunału. Już ponad 33 tys. brytyjskich par podpisało petycję na rzecz „egalitarnego związku partnerskiego”. Regulacja o związkach partnerskich od 2004 roku daje możliwość zarejestrowania związku parom homoseksualnym. W 2013 roku w Anglii i Walii zalegalizowano małżeństwa homoseksualne, a w Szkocji – w 2014 roku. Natomiast w Irlandii Północnej prawo nie przewiduje takiej możliwości.

 

Cytowany tekst

Związki partnerskie to nie rozwiązanie tylko dla gejów i lesbijek.

Angielki i Anglicy to wiedzą – Polacy jeszcze nie.

To historyczne orzeczenie włoskiego Sądu Najwyższego. Choć wcześniejsze wyroki uznawały każde publiczne wykonywanie salutu rzymskiego za przestępstwo, tym razem batalia prawna nacjonalistów zakończyła się sukcesem. Przypomnijmy tło przedmiotowej sprawy. Grupa nacjonalistów została oskarżona o „apologię faszyzmu”. „Zbrodni” mieli dokonać poprzez wykonywanie salutu rzymskiego z okrzykiem „Obecny!” podczas manifestacji w Mediolanie upamiętniającej Sergio Rammelliego, działacza Fronte della Gioventù (młodzieżowej organizacji Włoskiego Ruchu Społecznego) zamordowanego przez „antyfaszystów”. Sąd Najwyższy ostatecznie uznał, iż gest ten w połączeniu z okrzykiem „Obecny!” (Presente!) jest wyrazem hołdu dla ofiar przemocy politycznej i nie może podlegać penalizacji.

Roberta Capotosti, radna z ramienia ruchu Sovranita i jedna z oskarżonych, powiedziała, że to historyczny dzień. Od teraz będzie można honorować poległych narodowych rewolucjonistów tak, jak na to zasługują. Orzeczenie otwiera także drogę do skutecznej walki w procesach sądowych, które wciąż się toczą przeciwko wielu kolegom i koleżankom. (WT)

Na podstawie: ilprimatonazionale.it/Nacjonalista.pl


 

Salut rzymski (wł. Saluto romano) – salut, w którym wyprostowane prawe ramię jest wznoszone do przodu, prostopadle do ciała.

 

 

 

 

 

 

Salut Bellamy’ego

Amerykański chrześcijański socjalista Francis Bellamy (1855–1931) opracował tzw. salut Bellamy’ego, który w 1892 stał się elementem ślubowania wierności fladze Stanów Zjednoczonych. W 1942 zaniechano tego gestu jako kojarzącego się z narodowym socjalizmem


 

Pięć miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem pracy społecznej po 30 godzin miesięcznie – taki wyrok usłyszały dwie osoby z Białegostoku, oskarżone o wykonanie gestu faszystowskiego pozdrowienia. Karę orzekł we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku. Chodzi o gest wykonany na zakończenie marszu zorganizowanego w Białymstoku 10 listopada 2013 roku m.in. przez Narodowe Odrodzenie Polski. Prokuratura oskarżyła Sylwię S. oraz Mateusza M., że przed pomnikiem na cmentarzu wojskowym wznieśli ręce w geście faszystowskiego pozdrowienia. Chciała za to kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.


Problem jednak w tym że te same gesty mogą miec różne znaczenie w różnych środowiskach.

Przypomnijmy zatem że dokładnie tak samo można potraktować salut niezbyt rzymski ….
 

Atak niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein” na polską składnicę wojskową na Westerplatte 1 września 1939 roku o godzinie 4.45 był jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających II wojnę światową. Liczące ok. 200 żołnierzy polskie oddziały pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i kapitana Franciszka Dąbrowskiego bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza – do 7 września 1939 r.

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/historia-na-fotografii/obrona-westerplatte-

Salut to salut – wyraz szacunku nawet wobec wroga , nawet wobec pokonanego.

Ci z Wehrmachtu. Opowieść prawdziwa

Opitz Karl Ludwig

Published by MON, Warszawa, 1959
Książka opowiada o tym jak niemieccy żołnierze zmieniali się z szlachetnych rycerzy teutońskich w oszalałe ze strachu zwierzęta zdolne zrobić wszystko w imię przeżycia. Książka pisana świetnym językiem pokazuje proces demoralizacji Wermachtu jako struktury wojskowej ale i jego żołnierzy jako jednostek.
Ci z Wehrmachtu. Opowiesc prawdziwa: Opitz Karl Ludwig

Załączam link do publikacji z egzekucji. Obraz raczej dla ludzi z mocnymi nerwami egzekucja jest grupowa

” Wideo: Facebook próbował już setki razy, by cenzor ten film, ale mamy tysiąc zasobów i chcę w jego złośliwość i polecić bardziej wrażliwe patrząc się na nim: muzułmanów zabić 7 chrześcijan i eksplodowały, oczywiście, to Straszne zbrodnie i nasze straszne to było wykonane w imię Boga Miłosiernego „


 

Lont detonujący (lont wybuchowy) – jest to szybkopalny środek inicjujący, służący do niemal jednoczesnego powodowania wybuchu szeregu ładunków materiału wybuchowego poprzez detonację spłonek pobudzających umieszczonych w tych ładunkach, ładunki te mogą znajdować się w różnych odległościach od siebie. Składa się z rdzenia materiału wybuchowego o zwiększonej sile wybuchu (pentryt, heksogen) z jedną nicią rozpoznawczą oraz kilku wewnętrznych i zewnętrznych warstw oplotu (bawełna, juta, len pokrytego masą izolacyjną (najczęściej polichlorek winylu). Samodzielnie może stanowić ładunek siatkowy.


 

Egzekucja za pomocą lontu detonacyjnego

 

 

 

Resortowe dzieci rządzą elbląskimi mediami niepodzielnie – dziś widać to nad wyraz dobrze.

24 lutego 1953 roku zamordowano w Warszawie, po sfingowanym procesie, generała Augusta Fieldorfa „Nila”, bojownika o niepodległą Polskę w dwóch wojnach światowych i w wojnie z bolszewicką Rosją w roku 1920.

Przed powieszeniem katowano go bez litości. Oprawcy chcieli, by wyroku śmierci wysłuchał na kolanach, a ponieważ się opierał – połamano mu kości. Na szubienicy w mokotowskim więzieniu powieszono już zwłoki.
Mordercy bohatera – ci w sędziowskich togach i ci, którzy bezpośrednio wykonali zbrodniczy wyrok – nigdy nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za to, czego się dopuścili. Spokojnie umarli we własnych łóżkach, do końca pobierając zazwyczaj wysokie emerytury, a ich potomkowie robili przez lata kariery w III RP.

Wirtualna Polska o „Nilu”


 

Dziś żaden z głównych portali naszego miasta tej smutnej rocznicy nie przypomniał . Dziś można zatem dość śmiało powiedzieć że „Ściek” to już nie tylko media ogólnopolskie – określenie ukute przez Grzegorza Brauna  określa od dziś i wszystkie  portale  naszego miasta . Lokalni dziennikarze to już tylko spadkobiercy katów – tamci skazywali bohaterów na śmierć oni dziś skazują ich na zapomnienie …..


 

Pamiętaj, pamiętaj.
Ludzka pamięć przesłanie, przykłady nam dane.
Pamiętaj, pamiętaj.
O tych, których już nikt nie chce pamiętać.
Pamiętaj, pamiętaj.
Ich oddanie, odwaga, nie poszły w nie pamięć,
Pamiętaj, pamiętaj,
Zapomniani bohaterowie, historia nie pominięta.

 

 

Syrien: China will 5.000 Elitesoldaten schicken

Die chinesischen Spezialeinheiten „Sibirische Tiger” und „Nacht-Tiger” sollen demnächst nach Syrien entsandt werden um dort gegen den „Islamischen Staat” zu kämpfen. In Peking befürchtet man, dass die muslimische Minderheit der Uiguren von den IS-Terroristen unterwandert werden könnten. Immerhin kämpfen jetzt schon unzählige von ihnen in Syrien und im Irak für die Terrorgruppe.

Syrien: China will 5.000 Elitesoldaten schicken

Liczebność  Wojska Polskiego na rok 2013 oceniono na 100 000 etatów.

Drobne pięć tysięcy żołnierzy Chin wyskoczyło na zajęcia praktyczno techniczne do Syrii.

 

„Anioł śmierci” zabił 1500 bojowników ISIS

Wrogów zabija z zimną krwią. – Nie mam dla nich litości – mówi. Ma ogoloną głowę, brodę rozbójnika i potężne muskuły. Na facebookowych „selfie” pozuje z siekierą, ale gdy tylko może, odbiera swoje dzieci ze szkoły. Jego facebookowy profil śledzi ponad 350 tysięcy osób. Ale kim naprawdę jest Abu Azrael, zwany „Aniołem Śmierci”, nowa gwiazda wojny przeciwko islamistom w Iraku, o którym ostatnio jest coraz głośniej?

 

Simo Häyhä, ps. „Biała śmierć”, fin. „Valkoinen Kuolema”, ros. „Белая смерть” (ur. 17 grudnia 1905 w Rautjärvi, zm. 1 kwietnia 2002 w Haminie) – fiński strzelec wyborowy, najskuteczniejszy snajper w historii wojen.

W 1925 r. wstąpił do armii fińskiej. W czasie wojny zimowej (1939-1940) służył jako snajper. W ekstremalnych warunkach (temperatura od –20 do –40°C), ubrany w biały ubiór ochronny, zabił z broni snajperskiej 505 żołnierzy Armii Czerwonej.

 

Jeśli komandosi z Chin są choć w części tak skuteczni jak Biała Śmierć w ich raju szybko może zabraknąć dziewic…

    O ile oczywiście nie zginą z rąk kobiety. Na fotografii mamy izraelskie kobiety w izraelskiej armii bez izraelskiej bielizny.

 

Orman (Arabia Saudyjska) wygłodniały psiak znalazł niedaleko śmietnika porzucone przez matkę niemowlę. Dzieciątko zostało urodzone niespełna kilka godzin wcześniej i porzucone bestialsko przez swoją matkę. Pies intuicyjnie wyczuł, że musi pomóc malutkiej istocie.. Delikatnie wziął w pysk ciało noworodka, podbiegł do najbliższego domu i zaczął głośno szczekać. Zaniepokojeni domownicy wyszli przez dom i ujrzeli psa z noworodkiem i odciętą pępowiną.Oczywiście ludzie zareagowali natychmiast, zawieźli niemowlę do szpitala, gdzie uzyskali natychmiastową pomoc. Oczywiście, dzięki błyskawicznej interwencji lekarzy dziecku udało się przeżyć.

Zdjęcie użytkownika Krzysztof Oleksiński.
Krzysztof Oleksiński
od Redakcji :
Jak widać kilkanaście tysięcy lat wspólnej egzystencjii  robi swoje.
I jak widać czasami więcej człowieczeństwa znajdziemy  w Psie niż w człowieku.

Rosyjski ambasador Siergiej Andriejew złożył dziś wieniec pod pomnikiem, którego w zasadzie już nie ma. W Pieniężnie w województwie warmińsko-mazurskim dyplomata uczcił sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego, kata polskich patriotów. W dniu rocznicy powstania Armii Krajowej – trudno tego nie uznać za prowokację.


Iwan Daniłowicz Czerniachowski jako dowódca 3. Frontu Białoruskiego był odpowiedzialny za realizację tzw. operacji wileńskiej latem 1944 roku. Doprowadził do aresztowania pułkownika Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” i rozbrojenia 8 tysięcy żołnierzy AK, z których wielu zostało zesłanych do łagrów lub przymusowo wcielonych do Armii Czerwonej. Doszło do tego po tym jak sowieci wspierani przez polskich żołnierzy z AK zajęli Wilno. Pomnik Czerniachowskiego w Pieniężnie zbudowano na początku lat 70-tych XX wieku w pobliżu miejsca, gdzie generał został śmiertelnie ranny podczas operacji wschodniopruskiej w lutym 1945 roku.


Sowieckiego generała pochowano go w Wilnie. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie, a wileński pomnik Czerniachowskiego przeniesiono do rosyjskiego Woroneża.

Przypomnijmy, rozbiórki monumentu od wielu lat domagały się polskie środowiska kombatanckie. Federacja Rosyjska broniła monumentu, argumentując, że jest on objęty międzyrządową umową z 1994 r. o grobach i miejscach pamięci.

17 września ubiegłego roku, w rocznicę sowieckiej agresji na Rzeczpospolitą w 1939 r. zdemontowano popiersie generała Armii Czerwonej. Rosyjski MSZ wyraził wtedy „stanowczy protest” z powodu demontażu. Wezwał też do siebie polską ambasador w Moskwie.

Generał Iwan Czerniachowski

Ambasador Siergiej Andriejew powiedział dziś dziennikarzom, że chociaż pomnika praktycznie nie ma, to i tak dla Rosjan będzie to miejsce związane z pamięcią po Czerniachowskim, bo tam generał został śmiertelnie ranny. Dlatego – jak zapowiedział – nadal będą tam organizowane rocznicowe obchody.

– Naszym zdaniem ten pomnik ma sens, tylko kiedy jest tam, gdzie miały miejsce wydarzenia, które ma upamiętniać. Nie ma sensu przenosić pomnika w inne miejsce, bo to nie będzie pomnik Czerniachowskiego tylko czegoś innego, (będzie to – red.) na przykład pomnik niewdzięczności

– mówił ambasador Rosji cytowany przez portal tvn24.pl.

Cytowana publikacja

 


od Redakcji :

Dylemat moralny polityczny czy po prostu sprzątanie po latach Stalinizmu ?

O podobnym dylemacie w Elblągu pisze portal Info          Publikacja InfoElbląg


 

 Rocznica zdobycia Elbląga bez przemówień, wojska i... mieszkańców

Kilka minut trwało dziś (10.02.) upamiętnienie rocznicy zdobycia naszego miasta. Od 1772 r. Elbląg był we władaniu Prus. Dokładnie 71 lat temu został on wyzwolony przez Armię Radziecką. Jak upamiętniliśmy tę rocznicę?
Fot.Ryszard Biel
Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego wystosowało do elbląskich mediów komunikat zapraszający elblążan, by 10 lutego, między 14.00 a 15.00, składali kwiaty i znicze pod Pomnikiem Armii Radzieckiej, przy ul. Agrykola.
Niestety 71. rocznica zdobycia Elbląga nie wzbudziła wielkiego zainteresowania. O wyznaczonej porze pod pomnikiem zjawił się jedynie wiceprezydent Janusz Nowak, pracownik Biura Prasowego UM Łukasz Mierzejewski oraz elblążanin dr Michał Glock.

Rocznica zdobycia Elbląga, fot. 7        Rocznicę którą pamięta i czci dwóch obywateli Elbląga uznać należy za ważną czy za nieważną ?  Waga pamięci nie liczy się wszak liczbą pamiętających ani formą pamięci bo przyjmując takie kryteria Rzeź Wołyńska powinna być traktowana jako powód do radości skoro 11 lipca w Elblągu zorganizowano imprezę plenerową na kilka tysięcy osób pod nazwą „Color Fest ”

 

 


 

                             Kolor Fest. Kolorowy Elbląg (Zdjęcie miesiąca) Portel Fot. Grażka

Przypomnijmy też że próba skłonienia uczestników tej zabawy do refleksji skończyła się interwencją agencji ochrony ” Dogmat ” a usuniętego z terenu imprezy dziennikarza Policja nie wprowadziła ponownie na jej teren, uznając że prowadzenie wywiadów z młodzieżą na temat Krwawej Niedzieli narusza ład i porządek ustanowiony przez potomków tych pomordowanych.

DSC04911

 

Rozmowa z uczestnikami imprezy na jednym z placów Elbląga. Jak widać dla Organizatora Agencji Ochrony „Dogmat” i Policji dyktafon jest narzędziem niebezpiecznym.

 

DSC04853

 

Uczestnicy tej imprezy nie czuli się jednak zagrożeni ale wielu z nich wyrażało zakłopotanie z powodu własnej niepamięci …

 

 

Komenda Miejska Policji w Elblągu o prawach ofiar ” Wołynia ” zapomniała tak jak większość Elblążan zapomniała o grobach żołnierzy Armii Czerwonej ale przecież wszyscy którzy w latach 1939-1955 zginęli  są jej ofiarami i warto oddać im cześć czasem zapominając o tym że czasami stawali się też katami .

 

DSC04894


 

Na koniec zagrajmy stary szkocki utwór w wykonaniu zespołu Dwa +Jeden

 

Na pytanie o Elbing Wujek Google przynosi nam  465 000 wyników.
Po dodaniu słowa Festung  podaje nam około 23 300 wyników.
Polska nazwa Elbląg przynosi nam zaś 13 200 000 wyników.

 

https://www.youtube.com/watch?v=1dJmpLJwhlY

 

 

Obrona Twierdzy Elbląg nie była łatwa i nie jest łatwa odpowiedź o „Polskie SS” o którym piszą Kanadyjczycy w dość nieszczęśliwej publikacji .
Oficjalny wykaz narodowych jednostek SS możemy znaleźć na Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Waffen-SS

Kraj pochodzenia Liczba Jednostki Narodowość
Albania 3 tys. 21 DGór Albańczycy
Belgia 23 tys. 5 DPanc, 27 DGrenPanc Flamandowie
15 tys. 5 DPanc, 28 DGren Walonowie
Wielka Brytania 50 Wolny Korpus Brytyjski Brytyjczycy
Bułgaria 600-1000 SS Panzer Zerstörer Regiment (bułgarski) Bułgarzy
Chorwacja 30 tys. 7 DGór, 13DGór, 23 DGór Chorwaci, Bośniacy
Dania 10 tys. Freikorps Danmark, 5 DPanc, 11 DGrenPanc Duńczycy
Indie 3500 Wolny Legion Hinduski Hindusi
Estonia 20 tys. 20 DGren Estończycy
Finlandia 1000 Fiński Batalion Ochotniczy Finowie
Węgry 15 tys. (?) 22 DKaw, 25 DGren, 26 DGren Węgrzy
Łotwa 39 tys. 15 DGren, 19 DGren Łotysze
Holandia 50 tys. 5 DPanc, 23 DGrenPanc, 34 DGren Holendrzy
Norwegia 6 tys. Ochotniczy Legion Norweski, 5 DPanc, 11 DGrenPanc Norwegowie
Francja 8 tys. 33 DGren Francuzi
Włochy 20 tys. 29 DGren Włosi
Galicja 25 tys. 14 DGren Ukraińcy[3]
ZSRR 12 tys. 29 DGren, 30 Dywizja Grenadierów SS (2 rosyjska), 30 Dywizja Grenadierów SS (1 białoruska) Rosjanie, Białorusini
40-50 tys. (?) XV Kozacki Korpus Kawalerii SS Kozacy
8 tys. 1 Tatarska Brygada Górska SS, Wschodnioturecki Związek Bojowy Waffen-SS Tatarzy, Azerowie, Turkmeni, Kirgizi, Uzbecy
Rumunia 3 tys. 103. Pułk Niszczycieli Czołgów Rumuni
Serbia 15 tys. 7 DGór, 21 DGór, Serbski Korpus Ochotniczy Serbowie, Albańczycy
Hiszpania 1000 101 hiszpańska kompania ochotnicza SS, 3 kompania 1 batalionu 28DGren Hiszpanie
Szwecja 100-130 5 DPanc, 11DGrenPanc Szwedzi
Szwajcaria 700-800 5 DPanc, 11DGrenPanc niemieckojęzyczni Szwajcarzy

Oprócz tego w Waffen-SS służyli w niewielkiej liczbie: Słoweńcy, Grecy, Czesi, Litwini, Słowacy oraz Luksemburczycy. Dane nie obejmują kilkudziesięciu tysięcy volksdeutschów – z terytorium Polski w granicach z 1939[2].


Problem jednak tkwi w owych kilkudziesięciu tysięcy volksdeutschów – z terytorium Polski w granicach z 1939.
Pierwsza najliczniejsza grupa to oczywiście żołnierze 14 Dywizji Grenadierów SS / niem. 14. Waffen-Grenadier-Division der SSukrainische Nr. 1,/ potocznie określana jako 14 Dywizja SS-Galizien – jednostki wojskowej utworzonej wiosną 1943 przez III Rzeszę z ukraińskich ochotników z Galicji. Niemal wszystkie jednostki SS zostały uznane za zbrodnicze a jedyny wyjątek stanowi  Die SS-Reiterstandarten czyli Pułk Rajtarów.


Die SS-Reiterstandarten (w skrócie Reiter-SS) (oficjalna nazwa od lata 1934: SS-Reiterstandarten [SS-RSt.]), pl. Rajtaria-SS) – jednostka kawaleryjska, której trzon stanowiła wysoka arystokracja niemiecka.
Historia powstania jednostki rozpoczyna się w Monachium w roku 1931. Ze względu na wysoki status społeczny podkomendnych była wyjątkiem w strukturze organizacyjno-politycznej kierowanej przez NSDAP całej SS. Jednostki tej formacji nie brały udziału w działaniach wojennych, praktycznie przez cały okres wojny był to ekskluzywny klub towarzyski dla szlachty uprawiającej sporty związane z hippiką. W SS-Reiterei służył m.in. ojciec byłej królowej Holandii Beatrycze, książę Bernhard.
Relacje pomiędzy zwykłymi oficerami SS a szlachtą z SS-Reiterei przedstawił w literaturze polskiej Kazimierz Moczarski w książce Rozmowy z katem.
SS-Reiterei, jako jedyna jednostka formacji SS, nie została uznana przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze za organizację zbrodniczą.


 Oburzenie Polaków i Polskich służb konsularnych w Kanadzie ma więc i swoje drugie dno – ową ciemną liczbę SS-manów wśród których nie brakło naszych poprzedników .

Co jednak z naszymi poprzednikami z Prus Wschodnich ?


Mieszkańcy Prus uznawani byli za ludność rdzennie niemiecką w ich służba w formacjach SS była zaszczytnym obowiązkiem wobec Prus i III Rzeszy.
Pod koniec lipca 1943 roku do kwatery Hitlera Wolfschanze (Wilczy Szaniec) w Gierłoży pod Kętrzynem wezwany został Otto Skorzenny. Wraz ze Skorzennym do Włoch udało się 50 ludzi z Friedenthalu. Na miejscu działał już generał Kurt Student, dowódca niemieckich wojsk powietrznodesantowych, który wszelkimi możliwymi sposobami starał się odnaleźć miejsce przetrzymywania włoskiego dyktatora Duce. Akcja ta jest do dziś wzorem akcji specjalnej. Dowódca sił powietrzno desantowych urodził się w miejscowości Bory koło Świebodzina.

 

Przedwojenna historia Elbląga opisana jest na stronie

Elbing 1945 – Odnalezione wspomnienia Tomasz Stężała

200_20

 

Ciekawostką jest na przykład zdjęcie oficerów na schodach „Urzędu Wojewódzkiego” zlokalizowanego na obecnej  ulicy  Wojska Polskiego . Taki mały  chichot historii.
Jednak nigdzie nie udało mi się znaleźć pełnego wykazu oficerów SS czy Wermachtu jacy się urodzili w Elblągu.

Natomiast na stronie  http://www.ubootwaffe.pl/forum/viewtopic?t=2182 znajduje się wykaz dowódców U -botów w której widnieją :
1. Bolt Walter, Crew XII 1939 /U 720/ – ur. 05.12.1921r – Elbing (Elbląg)
2. Kosnick Fritz, Crew 36 /U 739/ – ur. 04.03.1911r – Elbing (Elbląg)
3. Kröning Ernst, Crew 25 /U 656/ – ur. 13.01.1905r – Elbing (Elbląg)
4. Kuhnke Günther, Crew 31 /U 28, U 125, U 853/ – ur. 07.09.1912r – Elbing (Elbląg)
5. Wichmann Walter, Crew 37b /U 639/ – ur. 30.04.1919r – Elbing (Elbląg)
6. Stark Günther, Crew 36 /U 740/ – ur. 01.02.1917r -Preussisch-Holland (Pasłęk)
7. Kallipke Fritz, Crew XI 37 /U 397, U 2516, U 2529/ – ur. 28.11.1909r – Preussisch-Holland (Pasłęk)
8. Vieth Joachim, Crew 36 /U 3041/ – ur. 10.01.1916r – Marienburg (Malbork)
9. Bäumgartel Friedrich, Crew 40 /U 17, U142/ – ur. 24.03.1923r – Allenstein (Olsztyn)
10. Elfe Horst, Crew 36 /U 139, U 93/ – ur. 23.04.1917r – Allenstein (Olsztyn)
11. Bucholz Heinz, Crew 29 /U 24, U 15, U 195, U 196/ – ur. 03.08.1909r – Goldap (Gołdap)
12. Ewerth Klaus, Crew 25 /U 1, U 36, U 26, U 850/ – ur. 28.03.1907r – Angerburg (Węgorzewo)
13. Gode vel Jedamski Heinrich, Crew 39b /U 3536/ – ur. 24.01.1922r – Karolinenhof/Kreis Ortelsburg (Okręg Szczytno)
14. Gramitzky Franz, Crew 36 /U 138/ – ur. 18.05.1916r – Lyck (Ełk)
15. Heyda Wolfgang, Crew 32 /U 120, U 434/ – ur. 14.11.1913r – Arys (Orzysz)
16. Pich Helmuth, Crew 34 /U 168/ – ur. 26.06.1914r – Babziens/Kreis Rastenburg (Babiniec/Powiat Kętrzyński)
17. Tiesler Raimund, Crew 37 /U 649, U 976, U 2503/ – ur. 07.03.1919r – Rastenburg (Kętrzyn)
18. Prützmann Robert, Crew 24 /U 30/ – ur. 04.05.1903r – Dosmitten/Kreis Mohrungen (?/Powiat Morąg)
19. Schötzau Gerhard, Crew 36 /U 880/ – ur. 16.04.1917r – Fylitz (Filice koło Nidzicy)
20. Schwirley Ernst-Werner, Crew XII/39 /U 982, U 3510/ – ur. 07.06.1919r – Bischofsburg (Biskupiec)
Dla porównanie z Gdańska pochodziło bodaj  15-stu  oficerów floty podwodnej Karla Dönitza (ur. 16 września 1891 w Grünau, zm. 24 grudnia 1980 w Aumühle) – niemieckiego oficera, Grossadmiral, dowódcy broni podwodnej III Rzeszy w latach 1935-1943, naczelnego dowódcy Kriegsmarine w latach 1943-1945 oraz ostatniego  naczelnego dowódcy Wehrmachtu, a ostatecznie prezydenta Rzeszy.

166px-Dönitz

 

Czy podobnej monografii doczekają się ci którzy w Festung Elbing przyszli na świat i służyli w formacjach SS ?
Nie wiadomo , wiadomo natomiast i bez tego że tacy oficerowie byli i podwójną błyskawicę na kołnierzach mundurów nosili .
Przypomnijmy że jednym z żołnierzy SS był Ginter Grass urodzony w Gdańsku .

635481893959886490

Jayda Fransen, działaczka brytyjskiej organizacji „Britain First” i organizatorka chrześcijańskich patroli w muzułmańskich dzielnicach w Wielkiej Brytanii, zwróciła się do Polaków przy okazji wielkiej manifestacji antyimigranckiej w Dewsbury.

Fransen zwróciła się do Polaków, odpowiadając na pytanie Tomasza Maciejczuka, czy Polacy są mile widziani na demonstracjach jej organizacji. „Oczywiście, że tak!” – odpowiedziała działaczka. Dodała, że w manifestacji biorą udział również Polacy. „To, że są z nami jest dla nas przyjemnością” – powiedziała. Zwróciła się również do Polaków z Wielkiej Brytanii: „Proszę, chodźcie z nami! To jest walka która dotyczy nas wszystkich. (…) Zaangażujcie się w tę walkę z nami”. Stwierdziła, że wszyscy Polacy są w Britain First mile widziani.

Przy okazji demonstracji „Britain First” zgromadziła się również kontrmanifestacja, złożona głównie z przedstawicieli lewicy oraz miejscowych muzułmanów. Krzyczano m.in. „Naziści! Won z Wielkiej Brytanii! „. Kontrdemonstracja zgromadziła głównie osoby o poglądach lewicowych, a także miejscowych muzułmanów. Na jednej z fotografii widać m.in. muzułmanina trzymającego flagę ZSRR.

Dewsbury, położone w północnej Anglii, jest znane z wyraźnej obecności radykalnych islamistów. Wcześniej Fransen rozmawiała m.in. z grupą miejscowych Polaków, którzy przyłączyli się do marszu przeciwko islamizacji Wielkiej Brytanii.

Fransen była współorganizatorką „chrześcijańskiego  patrolu” w muzułmańskiej dzielnicy w Luton, na północ od Londynu. Britain First to organizacja prawicowa i antyimigrancka, odcinająca się od rasizmu.

ZOBACZ: Organizacja Britain First przeprowadziła „chrześcijański patrol” w muzułmańskiej dzielnicy [+VIDEO]

 

To ją zabił 15-letni imigrant

635893968480361915
Alexandra Mezher miała tylko 22 lata

Młoda, śliczna i zawsze służąca pomocą… Taka była 22-letnia Alexandra Mezher – Szwedka, która zginęła z rąk 15-letniego nożownika w Göteborgu. Chłopak był imigrantem. Został już aresztowany.

Alexandra pracowała od kilku miesięcy w ośrodku dla dzieci uchodźców w Mölndal. Mieszkało tam dziesięć osób w wieku od 14 do 17 lat. 22-latka pomagała im w załatwianiu codziennych spraw. W poniedziałek rano jak co dzień stawiła się w pracy o umówionej godzinie. Nie wiedziała wówczas, że to ostatni dzień jej życia.

Podczas wizyty między nią a jednym z mieszkańców wywiązała się kłótnia. Nagle 15-letni imigrant chwycił nóż i wbił go w ciało dziewczyny. Ranną przewieziono do Szpitala Uniwersyteckiego Sahlgrenska w Göteborgu. Niestety obrażenia okazały się zbyt poważne i po kilku godzinach walki 22-latka zmarła.

Rodzina Alexandry nie może pogodzić się ze stratą. – Ona była aniołem. Była taką miłą osobą, ciepłą i szczęśliwą. Zrobiła wszystko dobrze – mówią najbliżsi. Pogrążeni w żałobie obwiniają o jej śmierć władze kraju. Mówią o kryzysie imigracyjnym i chaotycznej sytuacji związanej z liczbą napływających ludzi oraz przepełnionych placówkach dla uchodźców w Szwecji. – To wina szwedzkich polityków, że ona nie żyje – oskarża jeden z kuzynów ofiary.

>>>Uchodźca zabił 22-letnią pracownicę ośrodka

>>>Terroryści znowu grożą. Na celowniku premier

 

DW, dailymail.co.uk
Waszym

Polak śmiertelnie postrzelił się podczas śnieżycy w Nowym Jorku

Polak śmiertelnie postrzelił się podczas śnieżycy w Nowym Jorku

Yann Dejardin / East News
W czasie śnieżycy nowojorskie służby odnotowały tylko jedno zgłoszenie o morderstwie. O zabójstwo oskarżono Polaka, który podał broń rodakowi podczas gry w rosyjską ruletkę.

Maciej Górecki chwalił się koledze bronią. Następnie obaj zasiedli do niebezpiecznej zabawy, w wyniku której Zdzisław Gołąbek śmiertelnie się postrzelił. Właściciela pistoletu oskarżono o morderstwo i nielegalne posiadanie broni. Mężczyźni mieszkali na Brooklynie.

Na miejsce zdarzenia przybyła karetka, ale było już za późno. Jak podaje „New York Post”, mężczyźni grali w rosyjską ruletkę. To rodzaj niebezpiecznej zabawy, polegającej na zakręceniu bębnem rewolweru z jednym nabojem, a następnie przyłożeniu lufy do skroni i naciśnięciu spustu. Osoba, która nie trafi na nabój, podaje broń drugiemu „graczowi”.

Był spokojnym człowiekiem i unikał kłopotów. Trudno mi uwierzyć w to, co się stało – powiedział New York Post brat ofiary, Andrzej Gołąbek.

25.01.2016 10:03        Cytowany artykuł na portalu O2

ZP Rady Europy zdecydowało. Nie będzie debaty o Polsce

1 godz. 46 minut temu
Aktualizacja: 14 minut temu

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy postanowiło w poniedziałek na sesji zimowej nie przeprowadzać debaty na temat funkcjonowania instytucji demokratycznych w Polsce. Wniosek w tej sprawie nie uzyskał wymaganych dwóch trzecich głosów.

W poprzednim tygodniu w dyskusji o sytuacji w Polsce na forum PE brała udział premier Szydło /AFP
W poprzednim tygodniu w dyskusji o sytuacji w Polsce na forum PE brała udział premier Szydło
/AFP

Za przeprowadzeniem debaty zagłosowało 98 delegatów do ZPRE, 89 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu.

O zainteresowaniu Rady Europy sprawą Polski informował PAP pod koniec grudnia były szef polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Andrzej Halicki (PO).

Na posiedzeniu ZPRE zatwierdzona została polska delegacja. Jak poinformowała Kancelaria Sejmu, do Strasburga udała się polska delegacja parlamentarna pod przewodnictwem posła PiS Włodzimierza Bernackiego. W jej skład wchodzą posłowie: Iwona Arent, Tomasz Cimoszewicz, Andrzej Halicki, Grzegorz Janik, Daniel Milewski, Killion Munyama, Jacek Osuch, Agnieszka Pomaska, Krzysztof Sitarski, Dominik Tarczyński, Krzysztof Truskolaski i Jacek Wilk oraz senatorowie: Margareta Budner, Grzegorz Czelej, Aleksander Pociej i Andrzej Wojtyła.

Szydło: Nie doszło do złamania konstytucji

W poprzednim tygodniu o sytuacji w Polsce dyskutowano na forum Parlamentu Europejskiego. Premier Beata Szydło, która wzięła udział w debacie, przekonywała, że nie doszło do złamania konstytucji, wprowadzone zmiany w ustawie o TK są zgodne z obowiązującymi w Europie standardami, a sam Trybunał ma się dobrze i pracuje. Nawiązując do zmian w mediach publicznych, mówiła, że nie naruszają one standardów, lecz są próbą przywrócenia w mediach publicznych charakteru apolityczności i bezstronności. Szydło podkreślała, że jej zdaniem, nie ma podstaw do tego, aby poświęcać tak wiele czasu polskim sprawom.

Polski rząd zwrócił się o opinię w sprawie reformy TK do Komisji Weneckiej, czyli Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo, ciała doradczego Rady Europy. Składa się ona z ekspertów w zakresie zagadnień konstytucyjnych i opiniuje projekty oraz ustawy przyjmowane w państwach Rady Europy, w szczególności w krajach, które przechodzą transformację ustrojową. Opinia może zostać wydana w marcu br.

Dwa tygodnie temu Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć wobec Polski pierwszy etap procedury dotyczącej ochrony państwa prawa ze względu na to, że – jak mówił wiceszef KE Frans Timmermans – wiążące zasady dotyczące TK nie są obecnie przestrzegane.

Szydło: Cieszę się z tej decyzji

Premier Beata Szydło powiedziała, że cieszy się, iż udało jej się przekonać Europę, że Polska nie jest problemem, którym powinna się dziś ona zajmować. Tak premier odniosła się do poniedziałkowej decyzji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, by nie przeprowadzać debaty nt. Polski.

„Dziś Rada Europy podjęła decyzję, że jednak nie będzie zajmować się dyskusją o Polsce. Bardzo się cieszę, że udało mi się przekonać i że problem Polski nie jest dziś problemem, którym powinna dziś zajmować się Europa. Europa dzisiaj powinna się zajmować realnymi problemami, a nie próbować odwracać uwagę od tego, co jest istotne” – powiedziała Szydło na konferencji prasowej w Kuźnicy Grodziskiej.

Do takich realnych problemów zaliczyła m.in. problem migracji i utrzymania strefy Schengen, która – jak podkreśliła –  „jest niezwykłą wartością UE”.

Oceniła, że dyskusja na temat Polski na forach europejskich to debata zastępcza. „Myślę, że państwo też mają poczucie, że próbuje się odwracać uwagę od rzeczywistych problemów” – powiedziała Szydło. Według niej właśnie stąd „ta dyskusja na arenie międzynarodowej i niestety przeniesione problemy Polski przez polityków opozycji”.

Zdaniem premier politycy opozycji „zamiast zajmować się realnymi problemami Polaków wolą skarżyć się w Europie na to, że przegrali wybory i dzisiaj nie godzą się ze zmianami, na które postawili w demokratycznych wyborach Polacy”. Szefowa rządu dodała, że debaty na temat Polski „zostały wywołane” i są niepotrzebne.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy postanowiło w poniedziałek na sesji zimowej nie przeprowadzać debaty na temat funkcjonowania instytucji demokratycznych w Polsce. Wniosek w tej sprawie nie uzyskał wymaganych dwóch trzecich głosów.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/aktualnosci/news-zp-rady-europy-zdecydowalo-nie-bedzie-debaty-o-polsce,nId,2132856#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox635888301831872488

Pierwszy Chrześcijański Patrol przeszedł „zakazaną strefę”. Nie pytajcie co się działo! WIDEO

Ponad 5 mln wyświetleń ma film, który został opublikowany na Facebooku – Britain First – ukazujący agresję środowisk muzułmańskich po tym, jak na ulice dzielnicy Bury Park w mieście Luton wyszedł patrol chrześcijański!

To coś niebywałego co widać na filmie! Agresywni ludzie mówią, że przejmują Wielką Brytanię, która nie jest już chrześcijańska – należy do nich!

Ataki i agresja pojawia się tylko ze strony muzułmanów, którzy praktycznie roszczą sobie pełnię praw do miejsc – dzielnic – które masowo zasiedlają.

Uczestnicy patrolu rozdają chrześcijańskie ulotki i podkreślają, że Luton to brytyjskie miasto, a oni są dumni z bycia Brytyjczykami. Reakcją na oczywiste fakty jest tylko agresja!

Oglądajcie cały film – warto!

https://www.youtube.com/watch?v=fA6XcyXsxXU#t=128

RCO_qhhrpsPonad 400 Rosjan zmasakrowało islamskich imigrantów w Niemczech.

 

W tym czasie kiedy niderlandzcy mężczyźni protestują przeciwko bezeceństwom emigrantów, wychodząc na ulice w spódnicach, mieszkający w Niemczech Rosjanie byli pierwszymi którzy stanęli w obronie swoich rodzin. Po gwałcie dokonanym na 13-letniej Rosjance, około 400 rosyjskich mężczyzn podjechało pod ośrodek w miasteczku Bruchsal, gdzie mieszkają emigranci i dokonali tam prawdziwego pogromu.
Jak donosi portal therussophile.org, około 120 samochodów podjechało pod ośrodek dla imigrantów, w każdym po 3-4 mężczyzn, przyjechali odwdzięczyć się za gehennę, która spotkała 13-letnią Rosjankę – Lisę. Idąc do szkoły, dziewczynka została porwana a następnie, przez ponad 30 godzin była gwałcona przez grupę islamskich imigrantów. Rusaki (tak nazywają siebie Rosjanie mieszkający w Niemczech) zaatakowali Arabów, Marokańczyków, Syryjczyków i spuścili im porządny łomot. W ruch poszły kije bejsbolowe, i nogi od stołów. To pierwszy tak wielki konflikt w Niemczech od początków masowej imigracji, pierwszy raz islamiści zobaczyli, że nie są bezkarni. Nie pokazała im tego niemiecka policja, niemieckie wojsko ani niemieccy mężczyźni… a Słowianie. Chora jest sytuacja, w której przedstawiciele władzy tuszują zbrodnie dokonywane przez imigrantów. To właśnie dlatego w całej Europie gwałcone są setki kobiet i dziewczynek, okradane są sklepy a islamskie, młodociane gangi działają nawet w szkołach podstawowych. Obywatele sami zaczynają się zbroić, wykupują gaz pieprzowy, występują o pozwolenia na broń palną. Dopiero w obliczu zagrożenia własnej rodziny mieszkańcy Zachodniej Europy widzą, że idea multi-kulti zniszczyła ich społeczeństwo, że jeśli nie uporają się z imigracją, to będą żyć w ciągłym strachu. Zaskakujące, że w media nie ma żadnych informacji o tym zajściu. Być może nie chcą pokazywać, że pierwszy raz dokonano samosądu na tak wielką skalę, władze mogą się obawiać kolejnych takich zajść. Sądzę, że jeśli imigranci, którzy przyjadą do Polski, dopuszczą się podobnego gwałtu, to kibice tego nie odpuszczą, również u nas poleje się krew. Jak tylko dowiem się czegoś więcej w sprawie ataku na islamistów, to edytuje ten post i dodam kolejne informacje. Dziwne, że w niemieckich mediach nic nie ma na ten temat… Wideo na temat gwałtu na 13-latce (po rosyjsku): Źródła: youtube.com prawicowyinternet.pl

 

Cytowany tekst

Kaczor, spokojnie wrzucaj trójkę i wciskaj gaz. PO i Niemcy strzeli sobie w… stopę!

Uleganie pokusom zawsze źle się kończy. Miałem zamiar lecieć w ciemno, że poza nudnym spektaklem nic się w Parlamencie Europejskim nie wydarzy, ale zachciało mi się raz być poprawnym politycznie i wypowiedzieć się „po obejrzeniu”. Strata czasu, daremny trud i poza paroma detalami, które wywołały uśmiech na twarzy, do niczego spektakl europejski się nie nadawał. Więcej powiem! Przemówienie Beaty Szydło na moje ucho było strzelaniem z armaty do wróbla, należało wyjść i powiedzieć w języku dyplomacji jakiś dowcip polityczny, podsumować technokratyczną puentą i tyle wszystkiego. Premier Szydło dała mocne przemówienie, ale to był wykład dla studentów odczytany w przedszkolu. Potem nastąpiła seria wypocin rozmaitych i chciałbym kogoś wyróżnić, tylko nie mama pojęcie kto by to miał być. Nawet przyjazne wystąpienia Polsce nudziły nieludzko, zawierały okrągłe zdania pozbawione treści wszelakiej. Uśmiechnąłem się pary razy, najszerzej gdy jakiś Hindus (chyba) mówił o ojcu Schulza. Ta błahostka to podwójna szpila w polskim kontekście, nagle się okazuje, że pełna tolerancji Unia grzebie w życiorysach i nikt nie jest specjalnie oburzony, ani nie zgłasza posła do komisji etyki. Po drugie, mamy jasność, że nie ma żadnej polskiej histerii i gnębienia Niemców, skoro Hindus dołożył do pieca znacznie bardziej. Drugi raz się uśmiechnąłem w trakcie wystąpienia enerdowskiej deputowanej, bodaj z „Partii Zielonych”. Owa egzaltowana Niemka, zapewne z niewiedzy, a być może w bezczelności swojej stwierdziła, że problemami w Polsce są zatroskani nie związani z polityką, zwykli obywatele, jak pan Mateusz Kijowski. Kto wie, czy ten blamaż nie jest najbardziej dosadnym obrazem poziomu ignorancji, który napędza cały ten europejski bełkot.

Oddzielną kategorię uśmiechu zapewnili Korwinowcy, no muszę przyznać, że tutaj zdarzyło mi się parsknąć śmiechem i to nie przy wystąpieniu samego JKM, które było sztampowe, ale wcześniejsze wypowiedzi kolegów. Sprowadzały się słowa klubu JKM do sformułowania, że rząd polski musi robić coś niezwykle dobrego dla Polski i narodu polskiego, skoro Unia podniosła taki lament. Takie perełki zawsze się przedostają do mediów i z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że któryś z klubu JKM zostanie gwiazdą niemieckich, brytyjskich i francuskich serwisów. Tyle śmiechów, teraz cofnę się na chwilę o krok, bo w trakcie pisania zdarzyły się nowe i tym razem poważne rzeczy. Przemówił Profesor Legutko i było to coś pięknego, jakby ktoś wyrywał z mojej głowy słowo po słowie i właściwą intonacja przekazał do widomości publicznej. Dla tego wystąpienia warto było się katować całością. Przekaz Profesora wzmocniła końcową mową Beta Szydło i te słowa nie były skierowane do Brukseli, ale do Polski. Pięknie wybrzmiała deklaracja naszej woli bycia Polakami i zachowania suwerenności. Dobitne podkreślenie, że z tej drogi nie zejdziemy kończą brukselskie wygłupy. Odbył się śmieszny teatrzyk na polityczne zamówienie PO i innych utrzymanków, głównie niemieckich sponsorów. Trafiło się ta imprezę zgermanizowanemu Tuskowi, jak ślepej kurze ziarnko. Gdyby nie walcząca o życie Merkel, do tej debaty na pewno, by nie doszło. Merkel jest wyrachowaną enerdowską aktywistką, ona do wróbli nie strzela z armaty, ale z wiatrówki. Tusk mógłby wyżebrać jakiś komentarz Merkel lub jej ministra, który potem w Polsce dałoby się mielić przez tygodnie.

Stało się inaczej, ponieważ dla Merkel podrzucenie Parlamentowi Europejskiemu pitolenia o Polsce spadło z nieba. Dzięki temu Europa na chwilę zapomniała o skandalach w Kolonii i kolejnej lawinie „uchodźców”. Jeden raz się udało, drugi raz będzie niezwykle trudno zwołać podobną hucpę. Nastroje w Europie się zmieniły i nie chodzi o dyżurne wyciąganie Węgrów. Francja, Wielka Brytania, Czechy i również Włochy mają serdecznie dość berlińskich pomysłów, które bardziej przypominają NRD niż Europę. Biorąc wszystko razem pod rozwagę i ważąc przyszłe ruchy, twierdzę stanowczo, że po debacie europejskiej Kaczor spokojnie może wsiąść do walca i wrzucić trójkę. Debata odwinęła się rykoszetem, obojętnie jakie cuda napiszą w GW i pokażą w TVN, sprzedawczyki z PO już wiedzą, że zamiast upokorzyć, zostali upokorzeni. Będzie niezwykle trudno pozbierać się po tej hucpie i zrobić powtórkę z tandetnej rozrywki. Prawdopodobnie nie oznacza to, że nie powstaną nowe formy nacisku, w końcu gra się toczy o miliardy, ale na taki rympał jak dotychczas Bruksela się nie odważy. Koszty nie zrównoważą zysków, o ile o jakichkolwiek zyskach brukselskie lewactwo po tej maskaradzie może myśleć. Panie Kaczor! Wsiadaj Pan do walec i wrzucaj trzeci bieg, nie ma co się męczyć i wlec na dwójce.

Kategoria publikacji:
Od Redakcji :
Działania KOD-u miały za cel wprowadzić destabilizację i nastój niepokoju społecznego. Spokój i pewność siebie jaką pokazała Pani Premier sprawiła że to nie Europa będzie bronić Polskiej Demokracji, ale Polska stawia trudne pytania o istotę unii europejskiej. Miejmy nadzieje że teraz politykierzy z Platformy Obywatelskiej z KOD się wymiksują i zostaną w nim tylko ludzie gotowi stać się „sygnalistami”  zmian w Polsce .

Anglia: Dwóch Afgańczyków skazanych na dożywocie za zabicie 24-letniego Polaka

Anglia: Dwóch Afgańczyków skazanych na dożywocie za zabicie 24-letniego Polaka
Abdullah Atiqzoy usiłował uciec z kraju. Został złapany przez policjantów w Calais. (Fot. Police)
, Wielka Brytania, 10

18-letni Abdullah Atiqzoy oraz 16-letni Sadam Essakhil zostali skazani na dożywotnią karę pozbawienia wolności za zaatakowanie dwóch Polaków. Jeden z poszkodowanych zmarł – podaje dziennik „The Mirror”.

Do brutalnego ataku na dwójkę Polaków doszło w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2015 roku. Tragedia rozegrała się w miejscowości Handsworth pod Birmingham (Anglia). Dwóch Afgańczyków zaatakowało nożem 24-latka oraz 31-latka. Przestępcy uciekli z miejsca zdarzenia.

Leżących w kałuży krwi mężczyzn znaleźli mieszkańcy Grove Lane. 24-letni Łukasz Furmanek mimo udzielonej pomocy zmarł. Przyczyną śmierci były liczne rany zadane nożem. Drugi z poszkodowanych – 31-letni Radosław Dudek – w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Biorący udział w rozprawie prokurator podkreślał, że atak na Polaków był całkowicie niesprowokowany i przypadkowy. Przed sądem stanął 18-letni obywatel Afganistanu Abdullah Atiqzoy, który już wcześniej „przejawiał niezdrową fascynację bronią”.

Mieszkający w Oldbury imigrant został zatrzymany przez policję w Calais, gdzie ukryty w ciężarówce z grupą innych obcokrajowców usiłował wyjechać z kraju.

16-letni Sadam Essakhil uciekł do Belgii. (Fot. Police)

Drugi z oskarżonych, 16-letni Sadam Essakhil, uciekł do Belgii. Brytyjska policja wydała za Afgańczykiem list gończy, dzięki któremu wrócił na Wyspy i stanął przed sądem.

Obaj obcokrajowcy zostali oskarżeni o morderstwo oraz usiłowanie zabójstwa. Na 4-lata więzienia został ponadto skazany brat Abdullaha, Feizollah Atiqzoy, którego oskarżono o pomaganie w ucieczce.

Sąd uznał obu Afgańczyków za winnych i skazał ich na dożywotnią karę pozbawienia wolności. Abdullah Atiqzoy będzie mógł ubiegać się o skrócenie wyroku po minimum 26 latach, podczas gdy Sadam Essakhil po 19.

„Chociaż ten wyrok nie zwróci Łukaszowi życia, to cieszę się, że ci niebezpieczni przestępcy spędzą resztę życia za kratkami. Jesteśmy myślami z rodziną i przyjaciółmi Łukasza, którzy opłakują jego śmierć” – stwierdził inspektor Jim Munro.

Monika M.
od Redakcji :
W Anglii ginęli też Elblążanie.  Nie ma nić bardziej smutnego dla Ojca niż Syn wracający do domu w urnie.

635406979637605378foto -PantherMedia

Zamieszczam tekst z tłumaczenia automatycznego pod nagraniem video :

Dziennikarze zaatakował migrantów w calais obóz, pro-imigracyjnej działaczy proszę ich, aby usunąć dowody z internetu.
Dwie holenderskie filmowcy zostały zaatakowane w niesławnym calais dżungli obozu przez migrantów dzierżyć gaz pieprzowy i nóż. Członkowie CALAIS MIGRUJĄCYCH SOLIDARNOŚĆ GRUPA PRZYNAGLIŁO JE USUNĄĆ TEN KLIP z internetu, określając groźnie: ” nie zrobisz sobie przysługę. Wrzucając ją w trybie online, jak myślę, że to nie jest, po co przyszedłeś do calais…”
MS. Engels zwolnione magazynek, podjęte podczas kręcenia jej nowy film dokumentalny ” Calais: Witamy w dżungli,” Za pośrednictwem jej koncie youtube.
Klip, który trwa tylko 41 sekund, wyraźnie pokazuje, że jej kolega i fotograf teun voeten zaatakowany i rzucony w namiocie podczas trzech mężczyzn, przyciśnij go. Sprawcy następnie uciec w dół prowizorycznych ulice migrantów rozliczenia.
MS. Engels opublikowany film na jej facebooka wraz z jej reakcja na ten atak, opisując ludzi którzy okradli ją jako ” parę dupki,” Potem idzie na wymówek dla jej napastników, twierdząc, że mogą one zostać przestępcami, bo „oni nie mają nic do wyższego mają na celu”.
Opublikowane 16/1/16
http://www.breitbart.com/…/journalists-attacked-in-calais-…

 

Wideo z napadu na dziennikarzy usunięte z Yutube po 41 sekundach

funeral_marek_skiba_news2a

51-letni Marek Skiba z Ennis w Irlandii w hrabstwie Clare zmarł samotnie w Boże Narodzenie. Był bezdomny. Gdyby nie program w lokalnej rozgłośni radiowej informujący o pogrzebie, śmierć Polaka nie została by nawet zauważona. To co się stało później wzrusza i zaskakuje. Lokalny aktor komediowy Brendan O’Carroll zaoferował, że pokryje koszta uroczystości, a na pogrzeb przyszło 300 Irlandczyków. O pogrzebie, któremu towarzyszyły wyjątkowe okoliczności, pisze dziś irlandzka prasa.

Śmierć bezdomnego Polaka z Irlandii poruszyła mieszkańców Ennis. O zmarłym Marku Skibie, mieszkającym w Irlandii od 15 lat, na antenie lokalnej rozgłośni radiowej jako pierwsza opowiedziała Josie O’Brien, wolontariuszka z Ennis zajmująca się osobami bezdomnymi. Po programie w radiostacji rozdzwoniły się telefony z ofertami pomocy oraz deklaracją uczestnictwa w pogrzebie..

W ostatniej drodze zmarłego Polaka udział wzięło blisko 300 osób. Śmierć samotnego 51-latka poruszyła serca Irlandczyków. Uroczystość pogrzebowa odbyła się w dniu wczorajszym w Katedrze Świętego Piotra i Pawła w Ennis. Przed pochówkiem Polaka na cmentarzu w Drumcliffe wygłoszono wzruszającą przemowę, przypominając kim zmarły był za życia.

Marek Skiba, który zmarł na zawał serca, władał kilkoma językami. Ostatnio pracował w Mallow, Co Cork. Po utracie pracy jego życie bardzo się skomplikowało i trafił na ulicę. Podano mu jednak pomocną dłoń i zaoferowano nocleg w przytułku dla bezdomnych. To właśnie tam dożył swych ostatnich dni. Pochowano go niedaleko grobu bezdomnego emigranta z Czech, Josefa Pavelka.

Artykuł o pogrzebie Marka Skiby zamieścił na swojej stronie: Irishexaminer.com.

Adam Andrzejko

kontakt@naszestrony.co.uk

 

Od Redakcji :

Oto coś dla tych którzy mają wątpliwość czy Polacy są europejczykami w pełnym tego słowa znaczeniu.

Katolik w każdym kraju europy jest u siebie i jak widać bracia w wierze zawsze zapewnią mu godny pochówek .

Tym razem co prawda w ziemi obcej ale poświęconej. Wspólne korzenie wspólna przeszłość wspólne wartości oto to co może zdecydować o przetrwaniu  już nie tylko samej Unii Europejskiej.

 

 

 

Cytowana publikacja portalu nasze strony

ofiara

75 latka w Szwecji została wykorzystana seksualnie- zgwałcona przez uchodźców muzułmańskich. Pytanie na końcu brzmi: co musi się stać, aby społeczeństwo się obudziło i by miliony wyszły na ulice?

https://www.netzplanet.net/schweden-75-jaehrige-frau-vergewaltigt-und-misshandelt/

Od Redakcji :
To pytanie raczej do społeczeństw zachodnich, ponieważ polacy już biorą własne sprawy we własne ręce i występują wobec „imigrantów” zbrojnie. Konfliktu nie da się uniknąć – to już chyba rzecz oczywista.

Pytanie zatem brzmi nie czy dojdzie do walk o Europę jaką znamy, ale gdzie, kiedy i jakie siły staną po obu stronach.
To być może pierwsza nowożytna wojna religijna ale niestety wygląda na to, że i ona została przewidziana przez Nostradamusa.

Nostrad 2

Czy ta mapa nie przypomina tras emigrantów?
Wieksza porcja danych o Nostradamusie i jego wizjach

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Odsiecz Wiedeńska to przeszłość o której Polacy nie zapominają nawet poza granicami Polski.

Anglia – Polacy stają w obronie napadniętego emigranta

Nawrócony na chrześcijaństwo człowiek został zaatakowany przez dwójkę wyznawców Islamu. Hussain Nissar jest 49 letnim nawróconym na chrześcijaństwo byłym muzułmaninem żyjącym w Manningham w Wielkiej Brytanii. Od kiedy wystąpił w programie o nawróconych muzułmanach w brytyjskiej telewizji stał się stałym obiektem ataków islamistów. Mężczyzna będący ojcem 6 dzieci wielokrotnie padał ofiara gróźb i ataków.

Do ostatniego doszło we wtorek kiedy to około 5 po południu wyszedł on przed swój dom. Napadła go dwójka muzułmanów okładając go pałką i kilofem. Złamali mu rękę i doprowadzili do wstrząśnienia mózgu. Mogli go nawet zabić gdyby nie reakcja dwójki Polaków którzy widząc bójkę zaraz chętnie podbiegli by zareagować. Widząc to napastnicy uciekli do samochodu i odjechali a Polacy pomogli ofierze.

Niemcy – uzbrojeni Polacy ruszyli na ośrodek emigrantów

Jednak teraz po zdarzeniach jakie miały miejsce w Niemczech nasi rodacy idą dalej i już z bronią w ręku stają naprzeciw emigrantów.

Grupa polskich robotników w sobotni wieczór próbowała wedrzeć się do ośrodka dla uchodźców pod Heilbronnem. Jeden napastnik jest ranny.

Policjanci z komendy w Heilbronnie, z którymi rozmawialiśmy, twierdzą, że sprawa jest zagadkowa, a jej wyjaśnienie zajmie im kilka dni. Otóż w sobotę około godz. 20 w 5-tys. Adelsheim pod znajdujący się na skraju miasteczka ośrodek dla uchodźców podeszła grupa Polaków mieszkających w okolicy i pracujących w pobliskich niemieckich przedsiębiorstwach. Byli uzbrojeni w noże i próbowali wedrzeć się do środka. O co poszło? Tego policja jeszcze do końca nie wie. Prawdopodobnie między uchodźcami a Polakami doszło do zatargu, bo przybysze wywracali kosze na śmieci i wysypywali ich zawartość na ulice. Do awantur według policji dochodziło już po południu. Polacy w końcu postanowili rozwiązać sprawę siłą.

Według policji Polacy próbowali wedrzeć się do środka. Na odsiecz ruszyło dziewięć radiowozów, w tym funkcjonariusze z psami. Gdy dotarli na miejsce, większość napastników uciekła. Przed ośrodkiem zostało jedynie kilka osób, nikt nie miał noża. Jeden Polak próbował uciekać. Policja puściła za nim psa, który go lekko ranił. Czterech Polaków w różnym wieku, którzy byli pijani, zostało zatrzymanych. – Zostali już zwolnieni. Śledztwo trwa – mówi „Wyborczej” oficer prasowy heilbrońskiej policji.

Do ataków na uchodźców w Niemczech, pobić czy podpaleń ośrodków dochodzi regularnie. To jednak pierwszy przypadek, by stali za tym mieszkający za Odrą Polacy.

Od Redakcji :
Czy Polacy w Europie będą poważną siła zatrzymującą ” inwazję muzułmanów ” w Europie ? To pierwszy sygnał że wydarzenia mogą się tak potoczyć z kilku powodów – religia ,kultura, stosunek do kobiet i sprawy ekonomiczne.

Polska ma w tym zakresie pewne doświadczenia i pewne doświadczenia mają też z Polkami arabowie.

Ale o „arabeskach” i tym jak studenci AWF w Gdańsku sobie ze swoimi kolorowymi kolegami radzili przypomnimy przy okazji

eed1a214d7725c6cf05e241f491d8e9f_XL

Jak donosi strona ” Goniec ” z której informacje cytujemy w Kanadzie doszło do fizycznego niemal ataku na centrum islamskie .

Syryjscy uchodźcy zostali spryskani gazem pieprzowym przed centrum islamskim w Vancouver. Sprawca w białym kapturze uciekł na rowerze, kilkudziesięciu osobom udzielono pomocy ambulatoryjnej. Nie wiadomo, czy incydent miał związek ze sprowadzeniem uchodźców, czy też był wymierzony przeciwko centrum islamskiemu Muslim Association of Canada, gdzie odbywało się spotkanie powitalne dla Syryjczyków.

Policja traktuje zdarzenie jako zbrodnię motywowaną nienawiścią (hate crime), zaś premier Kanady Justin Trudeau wydał oświadczenie, w którym zapewnia uchodźców syryjskich, że „tacy nie jesteśmy”

http://www.goniec.net/goniec/inne-dzialy/wiadomosci-kanadyjskie/kto%C5%9B-spryska%C5%82-syryjskich-uchod%C5%BAcow.html

bella_vista

Dwaj napastnicy w piątek ok. godziny 20.00 polskiego czasu dokonali ataku na turystów przebywających w hotelu w egipskim kurorcie Hurghada. Ranili nożem trzech zagranicznych turystów – dwóch z Austrii i jednego Szweda – podało egipskie MSW. Wcześniej informowano, że sprawcy strzelali w kierunku turystów. Krótko po zajściu Wirtualnej Polsce udało się skontaktować z przebywającymi w hotelu Polakami.

Atak w Egipcie – w hotelu byli Polacy

http://turystyka.wp.pl/kat,1036543,title,Zamach-w-Egipcie-Polacy-pozostawieni-bez-opieki-i-informacji,wid,18092070,wiadomosc.html?ticaid=116447

Od Redakcji :
Polskie morze nie jest być może tak błękitne jak śródziemne, na pewno zaś nie jest tak ciepłe .
Natomiast z pewnością na naszych plażach i w naszych kurortach bezie bezpieczniej niż na tych w Egipcie Turcji czy nawet na Lazurowym Wybrzeżu . Dlaczego ? Ponieważ Polacy bronią swoich rodzin i zawsze czynią to nie bacząc na poprawność polityczną, może nawet zbyt agresywnie jak miało to miejsce na plaży w Gdyni.

Przez Polskę przetacza się fala debat o Trybunale Konstytucyjnym. Debata ta wychodzi już poza granice naszego kraju i staje się tematem rozważań urzędników Unii Europejskiej. Nie jest też wykluczone, że w sprawie zabierze głos Komisja Wenecka.

Mi jednak przebieg debaty publicznej, jaka w tej sprawie rozgorzała, przypomina jako żywo libretto „Opowieści Hoffmanna” z tą jednak różnicą, że jej rytmowi daleko do muzyki Jacques’a Offenbacha .
Jest w tej debacie sporo mitów i niedomówień, które chyba warto wskazać ponieważ bez ich obalenia debata ta stanowić będzie li tylko jazgot instrumentów szalenie nadętych.
Szanując czas i uwagę czytelników pozwolę zająć się zaledwie trzema z nich, które poczytuję za fundament owego zadętego dęcia w puste instrumenty.

Mit pierwszy – sądownictwo ma być niezależne

Czytając wypowiedzi naszych obrońców demokracji zapytam z przekąsem: od czego to władza sądownicza ma być niezależna?
Od tradycji narodowej, która tworzyła nasze prawo od naturalnego poprzez zwyczajowe do stanowionego? Od woli narodu, który to państwo tworzy? Od parlamentu, który dziś polskie kodeksy pisze z woli i wyboru polaków?
Niezależność sędziowska jest wartością podstawową dla państwa i narodu, ponieważ tylko naród, który swoje prawa opiera na swojej tradycji będzie ich przestrzegał. Żaden sąd nie może zatem orzekać zgodnie z prawem w sprzeczności z interesem lub sumieniem narodu i obywateli.
Niezależność sędziowska dzieli się na zewnętrzną i wewnętrzną, a problem z profesorem Rzeplińskim jest taki, że wchodząc w związki z politykami wyrzekł się niezależności wewnętrznej, jest bowiem autorem dzieła, które ma oceniać Trybunał Konstytucyjny.
Bez wchodzenia w detale można zatem powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny został rozmontowany przez jego prezesa, a dowody na to znajdą Panowie w artykule o najdziwniejszej firmie roku, jaką się Trybunał okazał.

/http://elfast.net/…/trybunal-konstytucyjny-najdziwniejsza-…/

Nie jest też prawdą, że władza wykonawcza nie może wpływać na władzę sądowniczą. To jest niestety zwykłe kłamstwo powtarzane od lat przez środowiska prawnicze, ale tylko po to by podbić ich wartość w oczach społeczeństwa.
Za organizację państwa odpowiada rząd, a do jego głównych zadań należy przestrzeganie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i to o przestrzeganiu tych praw przez państwo rozstrzyga Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazując państwu płacić za brakoróbstwo sędziów, prokuratorów, a nawet adwokatów. Mało kto rozumie jakie są skutki faktu że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie było w roku 2015 terminowo zrealizować orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jedną z zasadniczych reguł kapitalizmu jest ta, która mówi, że skoro za coś płacę to mogę za to czegoś wymagać. Skoro zatem rząd Polski ma za błędy członków szeroko pojętej palestry odpowiadać majątkiem nas wszystkich, to ma też święte lub naturalne prawo by rzetelności ich pracy pilnować, a tych którzy nie potrafią prawa europejskiego i polskiego przestrzegać, godności noszenia togi – jaka by ona nie była – pozbawiać.

Gdyby zatem Trybunał Konstytucyjny wykonywał swoje zadania w minimalnym chociaż zakresie, to państwo polskie nie byłoby zmuszone płacić ogromnych odszkodowań swoim obywatelom.
Trybunał jednak tych zadań nie wykonuje. Nie wykonuje ich też Sąd Najwyższy ani Naczelny Sąd Administracyjny, ani żaden inny sąd w naszym kraju.

Polska XXI wieku nierządem stoi i to jest pierwsza i zasadnicza przyczyna, dla której Platforma Obywatelska przegrała szansę jaka przez osiem lat spoczywała w jej dłoniach.
O tym jak owe rządy w Elblągu wyglądały my elblążanie wiemy najlepiej, ponieważ to właśnie nasze lokalne referendum z 14 kwietnia 2013 pokazało, że zła władza to nie dar losu ale wynik naszego lenistwa, bo to my na złe rządzenie pozwalamy. To właśnie 24 tysiące elblążan wzięło losy naszego miasta we własne ręce i zmieniło władzę samorządową, uznając ją za nieporadną. Czy zatem możemy odmówić sejmowi prawa by odwołał jednych delegatów i wyznaczył innych zanim jeszcze złożyli oni ślubowanie i urząd objęli?

Do niedawna główne partie polskiej sceny politycznej toczyły bój o to, czy Polska jest w ruinie czy też nie jest w ruinie zapominając o tym, że Polska jest ekonomicznie zrujnowana. Zrujnowana jest też społecznie, bowiem spór polityczny o państwo przerywa nici wspólnoty narodowej. Dowodem na ową ruinę jest choćby fakt, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie jest w stanie terminowo realizować orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z roku 2015, a dowodem że nici społeczne są zerwane, jest emigracja polskiej młodzieży poza granice Polski.
W dwa lata po tych wydarzeniach referendum w Elblągu dzięki pracy, wysiłkowi i uporowi wielu ludzi, taką samą decyzję podjęli Polacy oddając odpowiedzialność za Polskę w ręce Prawa i Sprawiedliwości, tak jak elblążanie wybrali na Prezydenta Miasta Elbląga obecnego Posła Ziemi Elbląskiej Pana Jerzego Wilka.

Czy była to decyzja słuszna dla Polski pokaże czas, bo dla Elbląga był to czas wychodzenia z poczucia niemocy i bezradności, które dzięki referendum z 14 kwietnia 2013 r dały nadzieje na siłę obywateli wobec władzy, którą wybrali, a która się interesowi większości sprzeniewierzyła.
Zmiany wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość w zakresie sądownictwa służyć mają temu, by sędziowie odpowiadali za swoją niekompetencję i za łamanie prawa. Oczywiście rodzi to niebezpieczeństwo, że ci z nich, którzy mają giętki kręgosłup staną się usłużnymi marionetkami w rękach polityków, ale przeciwdziałać temu mogą tylko ci sędziowie, których kark jest sztywny i którzy nie klękają przed blaskiem władzy. Mam nadzieję, że tacy sędziowie się w Polsce pojawią, ale dziś nie widzę ich wielu ani w Trybunale Konstytucyjnym, ani na salach sądowych.

Sądownictwo w naszym kraju wymaga zmian fundamentalnych i to zadanie dla Polski pierwszoplanowe. Postulat zmian w sądownictwie postulowało wiele środowisk i wiele organizacji od Stowarzyszenia Niepokonani 2012 poczynając, a na bardzo popularnym programie telewizyjnym „Państwo w Państwie” kończąc. Postulat ten w roku 2013 został powtórzony w Liście Otwartym jaki pan Premier Donald Tusk dostał i jaki dość wnikliwie przeczytał podczas swej w Elblągu bytności. Niestety, pomimo bardzo uważnej lektury tego listu przez premiera, ja – równie uważnie szukając reakcji na jego treść i przesłanie na przestrzeni lat 2013-2015 -odnaleźć ich nie potrafię.

Podczas lektury Listu Otwartego w sprawie wymiaru sprawiedliwości 2013 r.
Podczas lektury Listu Otwartego w sprawie wymiaru sprawiedliwości 2013 r.

Tekst Listu :
http://www.elblag24.pl/480-sedziowie-ponad-prawem-list-otwarty.html

Mit drugi – Prawo i Sprawiedliwość zawłaszcza media

Przez ponad rok miałem przyjemność uczestniczyć w pracach Obserwatorium Wolności Prasy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i wraz z kilkunastoma innymi blogerami obserwowałem wolność mediów w okresie, gdy władzę sprawowała Platforma Obywatelska.
Media w Polsce, moim zdaniem, nie były i nie są ani wolne ani niezależne.
Zależność mediów to zależność dziennikarzy. Redakcje małe i duże zależą więc od partii politycznych, które wydają ogromne środki ze wspólnej kasy na kampanie wyborcze i to jest największe niebezpieczeństwo dla mediów – uzależnia bowiem przekaz medialny od sponsora reklamowego. Przekonaliśmy się o tym obserwując losy portalu Elbląg 24, który po okresie ryzykownego pokazywania kuluarów rządzenia Platformy Obywatelskiej w Elblągu stał się sceną, na której grał jeden aktor – Edmund Szwed , który jako kandydat na Prezydenta Miasta Elbląga uzyskał w roku 2014 trzeci wynik wyborczy uzyskując poparcie wyższe niż kandydat, do 2010 r władającego Elblągiem, Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
To bardzo poważne niebezpieczeństwo ekonomiczne jest o wiele poważniejsze od zmiany ustawy medialnej, ale nikt o nim nie mówi. Wstydliwie milczą o tym media, politycy i działacze organizujący na naszych ulicach marsze w obronie demokracji.
Zależność to też kwestie osobistych sympatii i kontaktów dziennikarzy z politykami. Przykładem takich związków w Elblągu jest Piotr Derlukiewicz, który po wielu latach pracy w PortElu został urzędnikiem samorządu województwa, a za chwilę obejmie godność radnego. Pan Piotr Derlukiewicz ostatnio sam zajął miejsce wśród ulicznych obrońców demokracji pomimo, że w roku 2010 Listu Otwartego, który pan premier tak uważnie czytał trzy lata później, nie opublikował.

Na ile osobiste poglądy i talenty pana Derlukiewicza wpływały na sukcesy wyborcze Platformy Obywatelskiej wie tylko on sam i być może kilku spin doktorów tej partii.
W Polsce tworzy się mity, które z czasem zastępują rzeczywistość.

Jest prawda życia i jest prawda ekranu” – rzecz w tym, żeby prawda ekranu nie była trzecią z prawd, jakie rozróżniał ksiądz Tadeusz Tischner.

Na spotkanie z Prezydentmem nie zaproszono mieszkanców ani nie wpusczono prasy opozycyjnej.
Na spotkanie z Prezydentmem nie zaproszono mieszkańców ani nie wpuszczono prasy opozycyjnej.

Każda władza deprawuje, rzecz jednak w tym, by każdą władzę kontrolować i by każda z decyzji władz ustawodawczych sądowniczych czy administracyjnych była jasna, klarowna i korzystna dla narodu. Nie dla partii, nie dla klik i asocjacji i nawet nie dla państwa bo interes państwa to nie zawsze interes narodu, o czym przez 25 lat tak zwanej „wolności” mogliśmy się przekonać.

Nie wierzmy też w niezłomność polityków Prawa i Sprawiedliwości tylko dlatego, że ich szyld jest tak szlachetny a twarze prawdomówne. Obnażajmy ich potknięcia i pokazujmy im właściwą drogę gdy zaczną błądzić bo zapewne zbłądzą nie raz.

Nikt za nas nie naprawi tego kraju, tak jak nikt za nas nie naprawi Elbląga. Tylko, że naprawa Elbląga powinna się toczyć na posiedzeniach zespołów konsultacyjnych, na posiedzeniach zespołów Urzędu Miasta i posiedzeniach Komisji Rady Miejskiej oraz na jej sesjach, a nade wszystko powinna się toczyć w naszych umysłach ze szczerą wolą naprawy naszej małej i dużej ojczyzny.
Niekoniecznie jednak powinna się odbywać na ulicach, a w żadnym wypadku nie może odbywać się przez zakrzyczenie tych, którzy stawiają się wobec rzeczy obrońców w opozycji. Jeśli już mamy wyjść na ulicę i korzystać z megafonów i mikrofonów to zadbajmy by głos ten równo był oddany tym, co demokracji jaką mamy chcą bronić i tym, którzy chcą demokracji prawdziwej i bezpośredniej.

Polskiej demokracji trzeba bronić na salach rozpraw gdy władza chce obywateli za jej krytykę karać, a mało gdzie było to tak widoczne jak w Elblągu, gdy Pełnomocnik Grupy Referendalnej „Wolny Elbląg” był skazywany właśnie za to, że zgodnie z zasadami demokracji podawał w trakcie kampanii referendalnej przykłady na to, że władza samorządowa polityków Platformy Obywatelskiej nie działa w interesie wspólnoty naszego miasta, ale w interesie własnym.

Pełnomocnik Grupy Referendalenej
Pełnomocnik Grupy Referendalenej w Sądzie

Polskiej demokracji należało bronić w trakcie Referendum Ogólnokrajowego, ale wtedy żaden z tak obecnie aktywnych jej obrońców o udział w faktycznej zmianie Polski nie apelował.

Autor felitony w trkacie uzasadniania skargi na Radzie Miasta.
Posiedzenie Rady Miejskiej w Elblagu tryb skargowy.

Polacy podobnie jak postacie z „Opowieści Hoffmanna” wierzą w mechaniczne laleczki i podobnie jak Antonina gotowi są śpiewać fałszywe nuty do własnej śmierci. Oby tylko przy tej okazji nie okazało się, że państwo polskie, już zdaniem niektórych fasadowe, nie wystąpiło w roli Giulietty w gondoli.

Autor: Mariusz Lewandowski

aaaa_2

Burmistrz Kolonii: Ofiary napaści same są sobie winne, Niemki powinny zachować dystans od obcych
Kolonia, napady na kobiety, przemoc seksualna, imigranci, sylwester, Hamburg, Stuttgart, Henriette Reker
Wikimedia Commons/Superbass – Own work/CC BY-SA 4.0

Po serii ataków na kobiety do jakich doszło w sylwestrową noc w kilku niemieckich miastach, sprawę skomentowała lewicowa polityk, Henriette Reker. Burmistrz Kolonii zaleciła kobietom „trzymanie się na dystans” od obcych i stosowane zachowanie, sugerując, że ofiary napaści same są winne napaści.

Nawet kilkaset kobiet mogło paść ofiarą przemocy seksualnej ze strony imigrantów w czasie sylwestrowej „zabawy” w trzech niemieckich miastach: Kolonii, Hamburgu i Stuttgarcie. Tylko w Kolonii mówi się o około 80 poszkodowanych. Imigranci molestowali kobiety, zrywali z nich ubrania, wyzywali je, okradali i próbowali zgwałcić. Niemiecka prasa opisała sprawę dopiero wczoraj, kiedy na jaw wyszło, że na policję zgłasza się tłum ofiar przemocy. Czytaj więcej

Sprawę skomentowała m.in. Henrietta Reker, burmistrz Kolonii, która komentując wydarzenia z sylwestrowej nocy dała Niemkom „radę” co do sposobu ich zachowania.

Jak tłumaczyła znana ze swoich lewicowych poglądów burmistrz, kobiety powinny wykształcić u siebie specjalne wzorce zachowań, które pomogłyby im uchronić się przed napaściami ze strony mężczyzny (chodzi o imigrantów – red.). – Od wczoraj jest ona (Henriette Reker – red.) jedną z najbardziej znienawidzonych osób w Niemczech (…) stwierdziła, że Niemki powinny zachować dystans od obcych, dosłownie dystans na wyciągniecie ramienia – mówił poranku Telewizji Republika Cezary Gmyz.

Słowa burmistrz Kolonii zostały zdecydowanie skrytykowane w mediach oraz przez niemieckie społeczeństwo, ze względu na zrzucanie winy za napaści na ofiary, a nie na sprawców.

– Musimy wytłumaczyć koloński karnawał (jego znaczenie – red.) ludziom innych kultur, tak by radosne zachowania nie były mylone z dostępnością seksualną – tłumaczyła Reker, która sugerowała to zachowanie napadniętych kobiet mogło być powodem ataków.

zm kresy.pl, telewizjarepublika.pl, TVN24, natemat.phttp://telewizjarepublika.pl/burmistrz-kolonii-ofiary-napasci-same-sa-sobie-winne-niemki-powinny-zachowac-dystansod-obcych,28095.html#.Vo6X6DiOynE.facebook

Od Redakcji – Szkoda,że pani burmistrz nie zdefiniowała jaki dystans powinny zachowywać Niemki od tak zwanych emigrantów. Naszym zdaniem ten dystans to minimum 8000 kilometrów.

indeks

” Tę władzę, którą mam nad przyrodzeniem,

Chcę wywrzeć na ludzkie dusze,

Jak ptaki i jak gwiazdy rządzę mym skinieniem,

Tak bliźnich rozrządzać muszę.

Nie bronią – broń broń odbije,

Nie pieśniami – długo rosną,

Nie nauką – prędko gnije,

Nie cudami – to zbyt głośno.

Chcę czuciem rządzić, które jest we mnie;

Rządzić jak Ty wszystkimi zawsze i tajemnie”

Kto z szanownych czytelników poznaje ten tekst ? Przypominam zatem : Adam Mickiewicz „Dziady” SCENA II
IMPROWIZACJA KONRADA . Stare ? Nudna klasyka ? Po co czytać takie muzealne okazy ?

Jeśli chcemy wiedzieć o co idzie gra w świecie wokół to musimy patrzeć i czytać między wierszami.

Donald Tusk już nie występuje w naszych mediach. Dziś rolą naszego Premiera jest pociągać za sznureczki na kórych podrygują unijni komisarze.

” Jeśli rząd w Polsce chce zdobyć wpływ na wymiar sprawiedliwości i media, to UE ma nie tylko prawo, ale i obowiązek „mieszania się” – uważa szef MSZ Luksemburga Jean Asselborn. Zdaniem Witolda Waszczykowskiego wypowiedź ta łamie zasadę poszanowania suwerenności.”

http://maximus.media/aktualnosci.html?id=1790&t=ue-ma-obowiazek-ingerowania-w-sprawy-polski

„Jak dodał, Bruksela popełniła w przeszłości błąd, pozwalając na to, by „wydarzenia biegły swoim tokiem, przede wszystkim na Węgrzech”. „To jest zaraźliwe” – ocenił luksemburski dyplomata. „Polska, która jest dużym krajem, zamiast być wzorem dla innych krajów wschodnich, zamiast rozwijać demokrację, bierze przykład z Węgier, to może się źle skończyć dla całej UE” – ostrzegł. „Musimy przeciwdziałać, wskazując na zasady, ale – jeśli będzie to konieczne – także za pomocą działań” – powiedział Asselborn.”

Unia Europejka zmienia się zatem z unii państw narodowych w to czym był Układ Warszawski czy Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.

” Toczy się koło historii ” śpiewał kiedyś Józef Skrzek i miał rację. Ową rację widać już w coraz bardziej zaborczych stanowiskach unijnych komisarzy. Jeśli ktoś zakłada że w tym korowodzie pacynek nie ma siły sprawczej jest w błędzie. Ową siła sprawczą jest żądza władzy nad ludzkimi duszami a tę dziś daję nie wiersze czy poematy ale radio telewizja i internet .
To właśnie dzięki nim wlewa się nam do głów przekaz władzy i argumenty dla tej władzy wygodne. Ale jak w teatrze przekaz ten składa się z ról odgrywanych przez kukiełki w nienagannie skrojonych garniturach ze świetną dykcją które bez zająknienia odgrywają przypisane im rolę.

Droga Pani z Telewizji dla niektórych to alfa i omega i o dusze tych kukiełek walczą politycy.

mid_40351

Jak donosi portal /www.pch24.pl we Francji 96 % dzieci z zespołem Downa jest zabijanych w okresie płodowym, po wykryciu tego schorzenia na drodze badań prenatalnych – informuje Thierry de la Villejégu, dyrektor generalny Fundacji im. prof. Jérôme Lejeune, słynnego genetyka, odkrywcy zespołu Downa.

Dyrektor Fundacji Lejeune dodaje, że obrona osób dotkniętych zespołem Downa jest sprawą bardzo pilna o życiowym znaczeniu. Wyjaśnia, że ludzie z tym rodzajem niepełnosprawności dobrze integrują się w społeczeństwie, są zdolni do pracy i pełnego rozwoju ich człowieczeństwa. Choć ich możliwości intelektualne są nieco obniżone, to cechuje ich bardzo silny rozwój życia emocjonalnego i zdolność do empatii, dzięki czemu realizują się w kontaktach międzyludzkich. „Cechuje ich na ogół wrażliwość serca, prostota i zaufanie” – stwierdza.

Thierry de la Villejégu w rozmowie z portalem Aleteia informuje, że kierowana przez niego Fundacja – utworzona w 1996 r., w rok po śmierci prof. Lejeune, obejmuje opieką 8 tys. pacjentów, z których 80% ma zespół Downa. Pomoc im świadczy interdyscyplinarna ekipa lekarska, składająca się z ok. 20 profesonalistów wysokiej klasy. Fundacja nie dostaje pomocy od państwa, w 100 % finasowa jest przez prywatnych darczyńców, na ogół francuskich katolików.

Na pytanie, jak widzi przyszłość osób z zespołem Downa, Villejégu odpowiada, że prowadzona przez Fundację walka o ich życie będzie zawsze aktualna. A to dlatego, że we współczesnych społeczeństwach jest „coraz więcej ludzi, chcących uśmiercić osoby słabe, dotknięte upośledzeniem”. Dodaje, że „warto działać na rzecz ochrony życia najsłabszych, gdyż jeśli skapitulujemy, to najpierw zostaną zlikwidowani najsłabsi, a później my wszyscy”.

****

Zespół Downa to przede wszystkim odmienność biologiczna człowieka, którego natura wyposażyła w dodatkową informację genetyczną chromosomu 21. To ona właśnie modyfikuje rozwój i kształtuje cechy wyróżniające daną osobę pośród innych ludzi.

W 1959 r. francuski lekarz Jérôme Lejeune odkrył w komórkach limfocytów krwi obwodowej obecność dodatkowego chromosomu maleńkiej pary chromosomów nr 21. Później zaobserwowano inne formy zmian chromosomów, nazywane translokacją chromosomową. Przyczyny, które doprowadzają do nierozdzielenia się chromosomów pary 21 podczas podziału komórek rozrodczych, nie są jeszcze poznane.

KAI, kra

Read more: http://www.pch24.pl/oto-symbol-naszych-czasow—96-proc–francuskich-dzieci-z-zespolem-downa-jest-zabijanych,40351,i.html#ixzz3wNFU5FCK

1304333872_by_legalizacjatuitam_600

Umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym na podstawie nieaktualnej opinii biegłych

Helsińska Fundacja Praw Człowieka sporządziła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie dotyczącej umieszczenia mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym na podstawie postanowienia sądu opartego na nieaktualnej opinii biegłych.
Mężczyzna został umieszczony w szpitalu w sierpniu 2015 r. i przebywa w nim do dziś. Skarżący, cierpiący na poważne zaburzenia psychiczne, zaatakował swoich rodziców, nie zadając im jednak poważnych obrażeń.
Wszczęto postępowanie karne, w toku którego mężczyzna został przebadany psychiatrycznie. Biegli stwierdzili, że w momencie popełnienia czynu skarżący był całkowicie niepoczytalny, a jego stan psychiczny uzasadnia umieszczenie go w szpitalu psychiatrycznym. Opierając się na tej opinii, prokurator złożył do sądu wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym.
W toku postępowania przed sądem karnym, rodzice skarżącego i jego pełnomocnik wskazywali, że od czasu badania psychiatrycznego, stan zdrowia mężczyzny znacząco się poprawił. Skarżący rozpoczął leczenie w ośrodku, który stosuje nowoczesne metody terapeutyczne i od dłuższego czasu znajdował się w stanie remisji.
Niestety, sądy obu instancji nie wzięły tych argumentów pod uwagę i zdecydowały o umieszczeniu skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. Co istotne, w toku postępowania mężczyzna nie został poddany ponownemu badaniu psychiatrycznemu. Prawomocne postanowienie zostało więc wydane w oparciu o opinię psychiatryczną, sporządzoną ponad rok wcześniej, w trakcie postępowania przygotowawczego.
„Z art. 5 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wynika, że pozbawienie wolności osoby chorej psychicznie może nastąpić wyłącznie w oparciu o aktualną opinię medyczną” – mówi Marcin Szwed, prawnik HFPC. „Sądy polskie powinny więc zwrócić się do biegłych o sporządzenie ponownego badania skarżącego, tym bardziej, że pojawiły się dowody świadczące o poprawie stanu jego zdrowia psychicznego” – wskazuje Marcin Szwed.

http://www.hfhr.pl/umieszczenie-w-szpitalu-psychiatrycznym-na-podstawie-nieaktualnej-opinii-bieglych/

Marcin Szwed wie swoje a Polskie Sądy wiedzą swoje . Tyle że Polski już nie stać by wyroku ETPCz realizować ale o tym gdzie indziej…

Portal O2 przypomina i informuje o dylematach naszych zachodnich sąsiadów związanych z ich spuścizną z czasów III Rzeszy.
” Teren zjazdów NSDAP rozciągał się na powierzchni 11 kilometrów kwadratowych. Co roku licznie przybywali w to miejsce członkowie partii. Wybudowano tam m.in. Halę Kongresową (Lutipoldhalle) mogącą pomieścić 50 tys. osób, plac (Marzfeld), po którym paradował Wehrmacht, olbrzymie betonowe tarasy (Zeppelinfeld i Lutipoldarena) na 250 tys. ludzi. Jeden z nazistowskich zjazdów został uwieczniony przez Leni Riefenstahl, która w 1934 r. nakręciła słynny film propagandowy „Triumf woli”. Obraz przedstawiał Hitlera jako nadludzką postać.”

http://o2.pl/galeria/nazistowska-pamiatka-niemcy-maja-dylemat-5946064106173569g/1

Władze Norymbergi przedstawiły ambitne plany i zamierzają wysupłać 70 milionów euro na renowację kompleksu. To ogromne koszty wymagające wsparcia finansowego niemieckiego rząd centralnego. Pojawiły się jednak głosy sprzeciwu. Norbert Frei, prof. historii na Uniwersytecie w Jenie, opowiedział się przeciwko odnawianiu miejsca, które wciąż jest podziwiane przez neonazistów.

A jak spuścizna po Tysiącletniej Rzeszy ma się w Elblągu ? Ano całkiem nieźle i jest całkiem spora Składają się na nią setki budynków mieszkalnych jedno i wielorodzinnych zbudowanych przez władze Elbląga dla garnizonu Wermachtu i bardzo u nas liczne zabudowania garnizonowe ale największym obiektem jaki nam po poprzednikach pozostał jest Basen Kąpielowy na ulicy spacerowej.

Na portalu Facebook powstała licząca 193 osoby grupa Elbląski Basen na której znajduje się kilka fotografii obiektu w tym i wizytówka pokazująca ” Festung Elbing” z czasów gdy powiewały nad nim złamane krzyże czarnych swastyk w białym kole na czerwonym tle.

https://www.facebook.com/groups/340628212734143/?fref=ts

Elbląg pod złamanym krzyżemnaziswasta

Niestety pomimo kilku wniosków jakie mieszkańcy złożyli w sprawie rekultywacji obiektu do Budżetu Obywatelskiego prowadzonego od kilku lat w Elblągu wniosku tego nawet nie poddano pod głosowanie.

http://expresselblag.pl/2015/07/oko-cieszy-serce-boli/

Temat podejmują media lokalne a na wniosek jednego z Elblążan Krzysztofa Daszkowskiego sprawą zajęła się i Pani Kanclerz Niemiec Angela Dorothea Merkel zresztą posiadająca polskie korzenie.

” Angela Merkel pochodzi z rodziny o częściowo polskich korzeniach. Dziadek Merkel ze strony ojca, Ludwig Kazmierczak (1896–1959), pochodził z Poznania i był nieślubnym dzieckiem Anny Kazmierczak i Ludwiga Wojciechowskiego[5]. W 1915 roku został zmobilizowany do armii niemieckiej i walczył przeciw Francji. Następnie w nieznanych okolicznościach znalazł się po drugiej stronie frontu. Służył w armii gen. Józefa Hallera. Po kapitulacji Niemiec znalazł się w Polsce, możliwe że kontynuował szlak bojowy armii Hallera w walkach przeciw Ukraińcom i bolszewikom. Po wojnie (przed 1923 r.) wyjechał z narzeczoną do Berlina, a w 1930 roku zdecydował się na zmianę nazwiska rodziny na Kasner. Jego syn, a ojciec Angeli Merkel, Horst Kasner (ur. 6 sierpnia 1926 w Berlinie, zm. 2 września 2011), był pastorem kościoła luterańskiego, a matka, Herlind z d. Jentzsch (ur. 8 lipca 1928 w Gdańsku), nauczycielką łaciny i angielskiego. Dziadkowie Merkel i jej matka do 1936 roku mieszkali w Elblągu, a następnie przeprowadzili się do Hamburga. ”

Niestety w tej sprawie zdaniem Pani Angeli renowacją Basenu winien się zająć Rząd Polski .

Tłumaczenie Listu od Kanclerz Angeli Merkel:

” Szanowny Panie Daszkowski,

Bardzo Panu dziękujemy za Pana list z 17 września 2013 do Pani Dr Angeli Merkel kanclerz Niemiec w którym Pan prosił o pomoc w odbudowie basenu. Pańska inicjatywa w odbudowie tego historycznego basenu ukazuje Pańskie wielkie zaangażowanie. Takie zaangażowanie jest bardzo ważne w takich sprawach właśnie jak odbudowa takiego basenu. Baseny to są miejsca spotkań przyjemności i rekreacji i sportu. Z racji takiej iż basen jest ogólnie dostępny służy do utrzymania ludności w zdrowiu i dobrej kondycji zdrowotnej. Proszę jednak zrozumieć że decyzję o odbudowie tego basenu musi podjąć polski rząd. W dalszej drodze do odbudowy tego miejsca oraz za Pańskie zaangażowanie życzymy Panu sukcesu.”

http://www.elblag.net/artykuly/kanclerz-niemiec-angela-merkel-zainteresowana-elbl,8833.htm

Czy zatem Polska i Elbląg wzorem Norymbergi odbuduje to co poprzednicy ze swastykami na ramieniu nam pozostawili czy wzorem ich następców z sierpem i młotem pozwoli by zabytek niszczał nadal ?

Przypomnijmy że w sprawie basenu wypowiedział się też w roku 2013 premier Rzeczypospolitej Pan Donald Tusk w trakcie otwartego spotkania z mieszkańcami Elbląga , jednak pomimo jego troski o bezpieczeństwo najmłodszych z Elblążan zawsze licznie kąpielisko odwiedzającym , obiekt nadal niszczeje.

https://www.youtube.com/watch?v=GXOgHCH7vB0

Pociesza tylko fakt że w roku 2016 Prezydent Elbląga zapowiedział przetarg na koncepcję renowacji tej unikatowej perełki na skalę świata .

Ciekawe jaki jeszcze obiekt łączy w sobie III Rzeszę , Kanclerz Niemiec , Donalda Tuska z Twierdzą Elbląg bo o czym mało kto pamięta ogromne zniszczenia wojenne miasta wynikają z fakty że Elbląg był jedną z Twierdz III Rzeszy i miał za zadania zatrzymać żołnierzy Stalina w drodze na Gdańsk i Gdynię.

Czy zatem mająca Elbląskie korzenie Angela Merkel nie powinna Elblągowi jednak trochę dopomóc w drodze swoistej reparacji wojennej? Pewnie tak byłoby bardziej elegancko ale faktem jest że za zniszczenie perełki jaką kąpielisko było przez ponad trzy czwarte stulecia odpowiadają w pierwszej kolejności władze samorządowe a w szczególności ci ich przedstawiciele którzy mandat uzyskali w Wolnej od idei Lenina w wersji Stalina Polsce.

5598_kapielisko-miejskie-zamkniete-tu-basenu-ju_1556696_617919174908321_731171334_n