Spór o Lotniczą. Namiętna sesja Rady Miejskiej.

Czy Polska staje się państwem policyjnym? Na to pytanie szuka odpowiedzi Parlament Europejski, ale ma ono i nasz lokalny wymiar – radni zdecydowali o wyrażeniu zgody na sprzedaż Skarbowi Państwa działki i dwóch budynków przy ulicy Lotniczej, o które ubiegało się  Polskie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych  Intelektualnie.

 

Decyzja Rady otwiera Policji i Ochotniczym Hufcom Pracy drogę do wykupu budynków i przeniesienia tam swoich siedzib, zamyka zaś drogę do stworzenia tam ośrodka dla osób niepełnosprawnych.

 

Ale ten spór pokazał, że różne są tła, na których sprawa się toczy i dziś możemy jedynie je zasygnalizować….

1.W głosowaniu Rady Miejskiej   brał udział Paweł Kowszyński będący jednocześnie etatowym pracownikiem OHP. Czy Pan Kowszyński pracując w OHP ma prawo wykonywać mandat radnego to jedno, a czy mógł głosować w tej sprawie, bezpośrednio dotyczącej jego pracodawcy to druga zupełnie odrębna kwestia, którą zapewne rozstrzygnie Wojewoda Warmińsko-Mazurski, do którego uchwała ma być zaskarżona.

 

2.Głos na sesji zabrała przewodnicząca elbląskiego koła PSONI, co możliwe było dzięki zmianie Statutu Elbląga i po raz pierwszy widać dlaczego Stowarzyszenie “Wolny Elbląg” o takie prawo głosu walczyło. Inna sprawa to odpowiedź dlaczego głosu nie zabrali inni członkowie owego stowarzyszenia i dlaczego nie zechcieli pokazać własnej motywacji i własnych na sprawę poglądów.

 

3.Jedyną radną, która przeciwko uchwale głosowała był Maria Kosecka. Była przewodnicząca komisji bezpieczeństwa głosowała zatem przeciwko umożliwieniu Policji poprawy  jej warunków lokalowych.  Niekonsekwencja czy brak znajomości warunków pracy Policji a może odruch serca ?

 

Wnioski, jakie nasuwają się po obejrzeniu owego smutnego widowiska są dwa i oba są niezbyt pocieszające dla Elbląga i elblążan.

Pierwszy z nich dotyczy obywatelskiej aktywności, która spada. Jej symbolem jest zarówno to jak nieporadnie PSONI prowadziło akcję lobbowania na rzecz proponowanych rozwiązań i jak jego deklaracje wydały się być niewiarygodne, a na ile chybiona była koncepcja zagospodarowania obiektów.

Drugi z nich to ten, że Rada Miejska nadal  nie umie zorganizować debaty publicznej na temat spraw Gminy.

 

Jaki będzie efekt – pokażą najbliższe wybory.

Zdaniem redakcji decyzja Prezydenta i Rady była słuszna, a osoby niepełnosprawne powinny się z niej cieszyć.

 

Ponad wszelką wątpliwość Elbląg  nie powinien tworzyć gett, w których osoby niepełnosprawne będą izolowane od “zdrowej części społeczeństwa”, a takie zagrożenie w tej lokalizacji jest bardzo realne.

I ponad wszelką wątpliwość pomoc osobom niepełnosprawnym jest zadaniem Gminy ale pomoc ta musi być adekwatna do możliwości Gminy i nie może rodzić zbyt dużych kosztów.

 

Żadna potrzeba niepełnosprawnego nie jest nieważna ale nie można realizować wszystkich marzeń jakie niepełnosprawni mają.

Gmina wygasza gimnazja i w wielu z nich można stworzyć sieć placówek wsparcia. Może zamiast walczyć o zdewastowane budynki na peryferiach warto  pracować tam gdzie są potrzebujący pomocy w środowisku, w które rzucił je los?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.